Najpierw by odbudowali i odmalowali wszystkie stare kamienice czy budynki (co prawda to należy do firm budowlanych czy administracji ale ich tez pasuje za dupę ruszyć) oraz odnowili drogi ,a przede wszystkim skończyli to co zaczęli bo tu sie powoli zaczyna robić jakaś pofasolkowa sraka po której dupa nie chce wyschnąć bo papieru brak... a nie budują mi jakieś nowe osiedla...dla kogo to...chcą tu Warszawkę nam zrobić? gdzie ja będę parkował jak sie auta dorobię... :/ znowu będzie trzeba sie tłumaczyć kanarom...
Owszem nie mam nic do tego ale niech to robią stopniowo...na przykład gdy już mamy zajebiste budynki,parki i dużo miejsc rekreacji...to dopiero później bierzemy sie za nowe osiedla w miejscach które są niezagospodarowane...bo inaczej to teraz powykupują to prywaciarze i buca z tego będzie...nie można sprzedawać każdego wolnego kawałka... nie chce po 50-tce w niedziele po Kościółku iść na ławkę do galerii i sie przelizać z babką albo popatrzeć z pierwszego piętra na to kto idzie piętro niżej...

chciałbym iść np na spacer co by babulka sie nie krzywiła, że w domu tylko siedzimy albo na mecze sam chodzę...a nie tam gdzie je*ie spalonym hot-dogiem czy wita mnie cyganka na wejściu ze świeżymi perfumami...Troszkę tchu...