|
Jeśli z Bartczakiem to prawda, to bardzo dobrze się stało. Kim jest Bartczak, by nam stawiać warunki? Zagrał raptem jedną dobrą rundę. Albo gracze godzą się na kontrakty motywacyjne, albo do widzenia.
Trzeba było Valerengi, Dinama i Vitorii by zobaczyć że są u nas zwyczajnie przepłacani zawodnicy, którzy nie prezentują nawet średniego, europejskiego poziomu. Nie stać nas na takie luksusy. To nie Rosja, ani Ukraina.
Przy okazji przypomnę, że będący kiedyś jedną nogą w Wiśle Kaźmierczak jest właśnie na wylocie z Porto. Wielkiej kariery w Portugalii nie zrobił, choć jeden sezon miał dobry. A u nas też poszło o wysokość kontraktu.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|