Powiedz mi, gdzie teraz jest reprezentacja Turcji? A jeszcze niecałe 10-12 lat temu przegrać z Turkami czy z Izraelem, było równe przegranej np. z Kazachstanem czy Mołdawią.
Chcesz zobaczyć różnice - to prześledź ranking na przestrzeni większej niż 5 lat, wtedy się dowiesz, dlaczego w ogóle Pepiki są za Kebabami, bo z Twoim tokiem myślenia - to żadna dla nich, czy tym bardziej dla nas ujma, bo Turcja przecież teraz gra dobrze itd. Gdyby ktoś wpompował miliony w San Marino, które byłoby 5 pkt. przewagi w rankingu przed Polską - nie byłoby Ci wstyd?
Lemoniadowy Joe napisał(a):

|
powiedz ile Kita zainwestował w Nantes a nie ściemniaj że klubu nie było stać na Klasnića , fajnie że jedziesz po Cupiale a gloryfikujesz jakiegoś gościa który doprowadził inny klub do bankructwa
|
Cyt.: Mieszkający we Francji polski biznesmen
Waldemar Kita kupił za 10 milionów euro francuski klub piłkarski FC Nantes.
Do wyszukania więcej na ten temat, jeśli Cię interesuje. Co do Lausanne - to akurat dzięki działalności Kity - klub ten odnosił sukcesy, a gdy Kita odszedł - klub popadł w kłopoty finansowe. Jako że był właścicielem kart, to posprzedawał zawodników - z czego klub nie wziął ani grosza, a stąd było już blisko do bankructwa.
Powiedz mi - jak według Ciebie klub, który był zadłużony i groził mu brak licencji na grę w drugiej lidze francuskiej - miało być stać na Klasnicia? Nie wiem dokładnie ile zainwestował, ale widzę, że wprowadził klub do pierwszej ligi i robi wzmocnienia.
Lemoniadowy Joe napisał(a):

i jak tobie wyszło że ewentualnie na Neiu stracimy 750 tys euro a przecież żeby go kupić trzeba wydać 1-1,2 mln euro plus min 3 - letni kontrakt po 300 tys euro to daje ewentualnej straty 2 mln euro a nie 0.75 mln euro
i dlaczego za rok dwa w wieku 30 lat miałby byc wart 2,3 razy tyle skoro teraz kosztuje 1 mln euro
|
A z tego prostego powodu tyle wyszło, że nawet jak mu się nie będzie wiodło, ma już taką markę, która pozwoli go sprzedać. To, że teraz kosztuje milion euro - to zasługa tylko i wyłącznie tarapatów CSKA - bo jeśliby ktoś przed kłopotami przyszedł do nich i zaproponował milion euro, to sądzę, że zaśmialiby się mu prosto w jajca. Nei jest tu podany akurat przykładowo, ale nawet jeśli - gość z tymi umiejętnościami strzeli kilkanaście bram w polskiej lidze, to już się nim menedżerowie zainteresują. Nawet jeśli miałby się tylko zwrócić - czyt. 1,3 miliona za sprzedaż - to i tak, masz rok dobrego piłkarza za darmo, na czym może zyskać drużyna.
Lemoniadowy Joe napisał(a):

|
próbujecie na sile udowodnić jak to wszędzie na świecie pompuje sie w kluby ogromne pieniądze i to jest jedyny warunek sukcesu ale nie bierzecie pod uwagę innych czynników jak przychodów z TV z biletów z reklam z jakości szkólek z tradycji piłkarskich itd. itp.
|
Powiedz mi, do jakiego klubu przyjdzie sponsor? Do takiego, który ma Grzegorza Kmiecika? Pieniądze rozpędzają ten biznes i nic z tym nie zrobisz, nawet szkółki nie mamy, żebyś mógł to brać za argument.