|
Tego tutaj chyba jeszcze nie było?
"Na dziesięć dni przed startem I ligi czas w Zagłębiu Lubin jakby stanął.
Na dziesięć dni przed startem I ligi czas w Zagłębiu Lubin jakby stanął. Po zakontraktowaniu Jewhena Kopyła z Sosnowca (będzie występował w miedziowym klubie przez trzy lata) nie podpisano umowy z żadnym nowym zawodnikiem.
Co nie oznacza, że do Zagłębia nikt już nie trafi. Wszystko zależy od tego, czy ktoś z Lubina jeszcze odejdzie. Kilka dni temu wydawało się, że spadkowicza z ekstraklasy opuści Grzegorz Bartczak. Miedziowi, po długich negocjacjach, doszli wreszcie do porozumienia z Wisłą Kraków w sprawie transferu utalentowanego prawego obrońcy. Lecz nieoczekiwanie to, co Białej Gwieździe udało się z klubem, nie powiodło się z samym piłkarzem. Mistrz Polski nie był w stanie spełnić jego wymagań finansowych i Bartczak ostatecznie został w Zagłębiu. Przynajmniej na razie, bo chrapkę na niego wciąż ma Legia Warszawa"
|