Ja miałem przerwe w bukmacherce prawie roczną (prze879ałem coś z 500 zł jednego weekendu, i dałem sobie siana), wróciłem dopiero na ME skuszony promcją bet-at-home. I nieźle bo z wpłaconych 500 wypłaciłem 2600 zł...
Chodź później postanowiłem przeliczyć kolejne buki i statystyki nie były tak różowe:
bwin: -1100 złotych (prze 2 lata także w sumie nie źle..)
betway: +400 złotych (tu akurat znalazłem lukę w regulaminie promocji, dzięki czemu był to gwarantowany zysk z włożonych 900 zł)
betathom: +2300 złotych
bet365: +200
bwin (na znajomą

: + 60 zł
bwin (na mame): +120 zł
bwin (na babcue): -120 zł
bwin (ciocia): +50 zł
jakś niemiecka strona, jak miałem 16 lat: +130 euro (zrobione z 5€ gratis!)
gamebookers: -200 zł
unibet: -60 zł
profesjonał: tu trudno obliczyć bo nie ma historii... W ogólniaku z 30/50 zł miesięcznie na plusie, potem z dwa razy większe porażki... Sumu sumarum, chyba zysk jest.
Dlatego też, zacząłem od wczoraj znowu grać, tym razem robie statystyki i jak będę na minusie pod koniec roku to znowu rezygnuje do jakieś większej imprezy...
gris napisał(a):

Ustawa o grach i zakładach wzajemnych nic nie mówi o graniu przez internet więc jest nielegalna i podlega (teoretycznie) karze ;]
|
A od kiedy to mamy w Polsce takie prawo?

Ja zawsze myślałem, że jeśli coś nie jest zakazane to jest legalne...
Prawda jest taka, że ustawa została stworzona zanim w Polsce upowszechnił się internet. Od paru lat zapowiadana jest nowelizacja, ale jak wiadomo, politycy w sejmie mają ważniejsze rzeczy do roboty...
W praktyce, słyszałem jedną historię gościa, do którego doczepiła się skarbówka (kilka tysięcy złotych co miesiąc wypłacał). Zarządali od każdego zakładu 10%, a chyba nie musze mówić jak wiele jest to pieniędzy gdy ktoś gra w internecie (ja z wpłaconej stówki, potrafie zrobić i z 2 tys obrotu jednego dnia, czyli 200 zł podatku!). Gościu jakoś tam walczył po sądach, i nie wiem jak to sie skończyło...
d.j napisał(a):

|
Progresja, jak masz kapitał zawsze wygrasz!! ale jak wiesz ze nie masz odpowiedniego nawet się za to nie bierz... znam takich co się przejechali...
|
niby tak, ale...
Co zrobisz, gdy zespół odnotuje seria 12 meczów bez remiu (zakładając, że grasz remisy...)? Rzadko, szanse minimalne, ale jeśli będziesz chciał się z tego utrzymać to prędzej czy później się trafi...
I mamy tak:
2 4 8 16 32 64 128 256 512 1024 2042 4084
będziesz miał tyle kasy?
Piszesz, jak ktoś dysponuje dużym budżetem, to te 10 tys złotych będzie miał... Owszem, tylko co mu z takich wygranych? Jeśli będzie grał od 2 zł, to zakładając że większość wejdzie do poziomu piątego, będzie miał kilkanaście, kilkadziesiąt miesięcznie złotych zysku... Czy to dużo dysponując 10 tys? Czy nie lepiej inaczej je zainwestować?
A jeśli zwiększy stawkę i zacznie grać od 100 zł, to jednocześnie też zmniejszy się stopień do którego może grać. I prędzej czy później, padnie na 12 poziomie...
----------------------------------------------------------------------
Pan_premier, nie napisał o jedynym istniejąc pewnym systemie..
Tzw. surebetach.
Polega to na znajdowaniu spotkań, na które różne buki, dają różne kursy.
I tak jutro mamy mecz:
FC KooTeePee Kotka vs TPS Turku
kursy w bwin: 3,4 4,0 1,7
ale szukam u innych buków i tak:
TopSportWetten daje na jedynkę kurs: 7,1
Unibet na remis: 4,1
Europlay na dwójkę: 1,9
Inwestujemy w to 10 000 złotych obstawiając:
na gospodarzy 1546 złotych, po kursie 7,1 do wygrania mamy = 10976zł
na remis: 2677 złotych, po kursie 4,1 daje nam to : 10975 zł
na gości: 5776 złotych, po kursie 1,9 znowu do wygrania mam 10975 zł.
Jaj widzicie w 100% pewna wygrana, zysk na poziomie 9,75%... Jest oczywiście parę "ale":
- raz na milion lat (szczególnie w tenisie), może zdarzyć się jakaś wyjątkowa sytuacja, że bukmacher odwoła mecz. Na wcześniejszym przykładzie: w 90 minucie przy stanie 0-0 kibice wbiegają na murawę, sędzia kończy mecz. TopSportWetten i Europlay, uznają spotkanie za remisowe. Unibet u którego postawiliśmy na remis, czeka jednak na decyzję fińskiego związku piłki nożnej, który przyznaje walkowera... I dupa 10 tys złotych poszło się je...
- trzeba posiadać konta u kilkunastu internetowych buków. Ba, konta.. trzeba mieć na każdym odpowiednio duże środki finansowe, bo wpłaty/wypłaty trochę trwaja..
- każdy przelew zagraniczny to koszt kilku złotych. Zyski z surebetów to kilka procent (rzadko trafia się kilkanaście) aby więc się opłaco trzeba wsadzić, tak jak na powyższym przykładzie, co najmniej kilka tysięcy złotych... Mało tego, po jednym takim ruchu, bukmacher cie zablokuje, albo nałoży limity. Na niektórych stronach są też limity wypłat, także trzeba bardzo uważać...
PS: Do szukania surebetów:
http://www.oddsexchange.com/servlet?cat=surebets
PS2: do obliczania ile postawić:
http://www.supertypy.pl/index.php?op...et&Itemid=1738
Jeśli chodzi o surebety, można zabawić się też inaczej. Mianowicie grac na liveach na bwin... I po prostu przed meczem postawić na niespodzianke, a w trakcie meczu czekać aż kurs na faworyta odpowiednio wzrośnie...
Problem znowu w tym, że jak strzelą w 5 min. na 1-0 to się nie doczekamy...
