skttrbrain napisał(a):

|
Jedyne co w Lechu było/jest 'amikowe', to właściciel i to 4te miejsce z którego ubiegano się o licencję.
|
I jeszcze współczynnik UEFA, z którym występujecie w pucharach, a na który zapracowała Amica grając w fazie grupowej.
A teraz powiedz mi (oczywiście czysto hipotetycznie, z góry zaznaczam, że nie przesądzam o czyjejś winie czy niewinności, tak po prostu sobie teoretyzuję):
Jeżeli nagle okazałoby się, że Lech (ten WKP) kupował mecze i za kare powinien polecieć.
I jeśli obecny KKS Lech Poznań SSA nie poleci ponieważ jest de facto kontynuatorem Amici. (według władz klubu, bo pamiętam, że tak mówili)
Czy wówczas też będziesz mówił, że obecny Lech jest Lechem a nie ukrytą Amicą?
EDIT:
Primo:
Cytat:
|
Rutkowski, odnosząc się do afery korupcyjnej, podkreśla, że obecny Lech jest pod względem prawnym spadkobiercą Amiki Wronki, a nie dawnego Lecha, uwikłanego w handel meczami w drugiej lidze. "Ależ my gramy na licencji Amiki, a obecna Amika jest czysta. My nie jesteśmy tym starym Lechem" - podkreśla Rutkowski, który jednocześnie dodaje: "Pewnych faktów nie da się zmienić - na przykład tego, że klub Amica urodził się w zakładzie fryzjerskim u Ryszarda F. Uwierzcie mi, do głowy by mi wtedy nie przyszło, że może stać się tak znaną postacią w Polsce, bo wtedy był tylko zwykłym fryzjerem we Wronkach".
|
Secundo:
Cytat:
– Sprawami kolejnych sześciu, siedmiu klubów, zamieszanych w aferę korupcyjną, będziemy zajmować się w najbliższym czasie – stwierdził Adam Gilarski, przewodniczący Wydziału Dyscypliny PZPN. Słowa te padły tuż po tym, jak ogłoszono decyzję o wyrzuceniu z ekstraklasy Korony Kielce. Nie jest tajemnicą, że wśród zamieszanych klubów pojawia się Lech Poznań. W ujawnionej przez „Polskę” liście ustawionych meczów znajduje się jedno spotkanie z udziałem klubu z Wielkopolski. Ale materiałów obciążających jest więcej. Także w zeznaniach, jakie złożyli świadkowie we wrocławskiej prokuraturze, nazwa Lecha przewija się często. Jeden z obserwatorów meczu poznaniaków przyznał, że duży udział w nielegalnym pomaganiu Lechowi miał Ryszard F., pseudonim „Fryzjer”.
Nawet mimo udokumentowanych dowodów, potwierdzających udział Lecha w aferze korupcyjnej, może pojawić się jednak poważny problem proceduralny. Bo „stary” Lech, funkcjonujący w czasach, w których afera korupcyjna zbierała największe żniwo, z punktu widzenia prawnego nie istnieje! Poznaniacy od 2006 r. grają w ekstraklasie na licencji Amiki Wronki. Poza tym właścicielem obecnego Lecha jest Jacek Rutkowski, szef firmy Amica, który rządził też w przeszłości klubem z Wronek. Za jakie grzechy może więc odpowiadać dzisiejszy Lech? Za przewiny Amiki czy „starego” Lecha? A może obu tych klubów?
– Faktycznie, mógłby być problem – mówi Adam Gilarski.
– Oczywiście, rozpatrując tę sytuację czysto hipotetycznie, nowy Lech kontynuuje tradycję starego. Przecież logo, nazwa, herb są te same. Moim zdaniem przejmuje też odpowiedzialność. Nie chciałbym jednak wdawać się w szczegółową analizę, bo przypadek każdego klubu będziemy rozpatrywać indywidualnie – dodaje przewodniczący Wydziału Dyscypliny.
Innego zdania jest Jacek Kryszczuk, odpowiedzialny z ramienia PZPN za kontakty z wrocławską prokuraturą. – Nowy Lech gra na licencji Amiki, więc tylko za ewentualne przewinienia Amiki może odpowiadać – nie ma wątpliwości Kryszczuk. Jeśli przyjąć taką interpretację, podobna sytuacja dotyczy Polonii Warszawa, która właśnie przejęła miejsce w ekstraklasie od Groclinu Grodzisk Wlkp. – Sytuacja jest identyczna jak w przypadku Lecha. Jeśli pojawią się dokumenty dotyczące Groclinu, za wszystko odpowie Polonia. Jeżeli jednak ktoś obciąży „starą” Polonię, obecnie działający klub z Warszawy nie zostanie za to ukarany – zapewnia Kryszczuk.
|