sambo napisał(a):

Czasami czuję się tak, jakby to ja ustalał reguły inwestowania, gdy wspomnę dlaczego moim zdaniem jest tak a nie inaczej. Ogólnie słyszę cały czas jęki i wkurzenie na decyzje w Wiśle.
Tu na forum jest 10 tys. takich znawców - że jakby to oni mieli taką kasę, to Wisła byłaby klubem lepszym niż Real i Barcelona razem wzięci. Wg nich wszyscy w Wiśle to skończone młotki. Cupiał jest oczywiscie dobry bo daje kasę - niestety - gdyby miał przy boku jednego czy drugiego, to oni by już mu wytłumaczyli co i jak...
Oczywiscie, że jako kibic - jestem z wami...
|
Ja nie jestem w stanie zrozumieć Twojego biznesowego toku myślenia o klubie. Oczywiście wszystko racjonalnie tłumaczysz, że tu trzeba zarabiać, nie wydawać za dużo itd. Ale teraz pomyśl, że Ty teoretycznie opierasz się na biznes planie na każdy rok osobno. W piłce chodzi o to, żeby kasę zainwestować. Można inwestować w szkółki i szkolić piłkarzy, ale wiemy, że to też nie zawsze wystarcza, dlatego równie ważne są transfery, a w przypadku braku porządnej szkółki - właśnie one mogą decydować o wynikach zespołu.
My nie jesteśmy jeszcze krezusem, jesteśmy (a przynajmniej powinniśmy być) klubem rozwijającym się, co roku spada większa kasa z Ekstraklasy, za prawa tv - to trzeba w ten, czy inny sposób reinwestować. Bo jeśli się nie reinwestuje, to się robi regres.