|
Z kasą jest tak, że bieżący rok jest nędzą dla wielu firm, w tym i dla TF która mocno odczuwa skutki globalnych recesji. Czy to jest powód do zmartwień? Nie, bo w tym temacie jest constans już od wielu lat. Moim zdaniem nie zmienia się nic na gorsze. Wszyscy patrzycie tylko na transfery. Ale grajków też trzeba utrzymać! Klub nie może sobie pozwolić na szastanie pieniędzmi, a przypomnijmy sobie że ostatnio nowe kontrakty dostało wielu zawodników, przez co koszty utrzymania wzrosły..Może to trochę dziwne, ale uważam i tak że ekipa która jest teraz: wilczek, bednarz i skorża jest o wiele bardziej efektywną niż wiele wcześniejszych ekip. Mają swoje wady (największe zapewne ma bednarz w naszych oczach, a zwłaszcza ma u mnie minus za komin płacowy i zgrzyty przez łobodzińskiego, bo to akurat dało się przewidzieć), ale wspólnie jednak ciągną ten wózek do przodu i to z niezłym skutkiem.
Paradoksalnie, uważam że właśnie przez to że prezes tak powiedział o tej wkalkulowanej porażce -choć na początku byłem wściekły - po pierwsze patrząc na morale drużyny, uważam że lepiej poważnie podchodzić i z respektem i właściwą koncentracją do pucharów, a nie w glorii zwycięzców (wiele było już meczów w pucharach, w których brakowało nie tyle umiejętności, co koncentracji, mobilizacji i woli walki, że wspomnę tylko valerengę i dynamo)
Jedyne co mnie wkurza obecnie, to taka nagonka przez warszafskie media, że Wisła nie chce do LM, że Wisła się osłabia, itp. To że nie chcemy wydawać grubej kasy na pastuchów niewkomponowanych w zespół, kilka dni przed meczami to akurat jest bardzo rozsądne. Oczywiście lud pragnie transferów, a jeszcze bardziej media. Ja powiem tylko tyle, że teraz właśnie jest ten czas Jirsaka, Niedzielana, Łobodzińskiego, Juniora Diaza. To były właśnie niedawne transfery które teraz powinny coś znaczyć. Kupienie Kallona na hura, czy Kluiverta nic i tak by nie pomogło, a tym bardziej Krzynówka czy Garguły, wobec których oczekiwania mogłyby być większe niż ich aktualne możliwości, nie mówiąc o dysproporcjach zarobków pomiędzy zawodnikami w drużynie.
I tak, podejrzewam że wkrótce kolejni dwaj, trzej zawodnicy przyjdą do zespołu. Potrzeba tylko cierpliwości w negocjacjach, bo chyba nie muszę Wam mówić, że na hasło Wisła wszyscy chcą wokół wydoić kasę. Nie mamy noża na gardle, co więcej - ubytki są tak naprawdę wzmocnieniami - jedyne żal mi Jaśka, że taki łasy na kasę jest. A bez Dudki, graliśmy ładnie, tym bardziej bez stojącego modela Matusiaka czy wiecznie rezerwowego i dosyć wolnego judasza Kokoszki, choć prawdziwym judaszem jest tu nie umysł młodego Adasia, a manipulant Mareczek.
|