Wilku napisał(a):

|
Tylko ten eurorealista - spędził troche zycia w Sowietach, w tamtejszych psychuszkach leczony na schizfrenei bezobjawową itd.. wie co twierdzi.
|
Dlatego że żył w ZSRR i był niesłusznie wysłany do psychiatryka ma być dla mnie ekspertem czy może wyrocznią w sprawie UE? Chyba przesadzasz
Wilku napisał(a):

Nie umknął. Nie wiem co chcesz wiedzieć w sprawie VAT`u. Chodzi Ci o wynegocjonowane warunki przed przed akcesją? O stawki jakie są dziś a jakie w pozostałych państwach członkowskich? Mógłbyś się określić bo za bardzo nie wiem o co pytasz.
Wilku napisał(a):

Nie molestuje? - noż kurna ja pamietam jazgot jak Kaczor wspomniał że wejdziemy jak bedziemy gotowi, a WE zazadało mapy przyjęcia..
Skoro jest Ci trudno ocenic - to skąd u licha twierdzenie że "szanse" biorą góre na dostaniem po tyłku?
|
Ktoś nam karze decydować się na Euro? Możemy z tym bujać się podobnie jak Dania, Szwecja czy WB. Poza tym, by się znaleźć w strefie Euro trzeba spełnić kilka warunków. Na razie możesz spać spokojnie.
Szansą jest np: eliminacja wahań kursowych (bardzo ważna sprawa dla firm, nie będzie problemów typu - za mocna złotówka, eksport nieopłacalny etc) Inna szansa to dostęp do europejskiego rynku usług finansowych (większa konkurencja usług bankowych na rynku unijnym poprawi sytuacje na naszym rynku a może się to objawiać np tańszymi kredytami). Z reguły na początku jest ciężko, trudny okres przejściowy ale z czasem sytuacja się poprawia. To normalne i przy każdej reformie jest podobnie.
Wilku napisał(a):

|
Dogadujemy się..itd.. Francja stawia weto i po mrzonkach.
|
To były założenia czysto hipotetyczne, a z tym wetem to bym się wstrzymał. Jest taka możliwość, ale raczej kraje wstrzymują się z podjęciem takiej decyzji.
Wilku napisał(a):

|
Widocznie niezbyt wiele wiesz o polskim rolnictwie. Oczywiscie miło im czerpać kase za friko, rzecz w tym że po zniesieniu dopłat stalibyśmy sie poteżnym eksporterem, natomiast u żab byłoby jedno bankructwo za drugim - bo nie wytrzymaliby konkurensji. A jak są duszone przez kwoty mleczne itd.. nasze moce produkcyjne nie muszę przypominać.
|
Rolnicy są tą grupą społeczną, która jak na razie najwięcej zyskała z naszego członkostwa. Konkurencyjność produktu to nie tylko jego cena, ale np też sposób produkcji. Polskie produkty są cenione na zach. właśnie dlatego że są najczęściej produkowane w sposób naturalny. Konsument w UE się zmienia i coraz większy nacisk kładzie na zdrowe odżywianie się a w coraz mniejszym stopniu kieruje się ceną produktu. Jeśli chodzi o kwoty mleczne, uważam że są za niskie i powinny być wywalczone wyższe. Ktoś powinien za to beknąć.
JEDREK76 napisał(a):

|
To tyle tak na szybko. Polecam książkę Cenckiewicza i Gontarczyka, po jej lekturze z pewnością sam będziesz potrafił sobie wyrobić własne zdanie na ten temat.
|
Może się skuszę, byłoby większe pole do dyskusji. Na dziś dzień jednak nie są to dla mnie przekonywujące argumenty. Wałęsa może mieć coś za paznokciami, ale nawet z tego co napisałeś nie ma tam za dużo pewników a w przeważającej części są to domysły. Pozdr