Wyświetl pojedynczy post
Wilku
lupus albus
 
 
Od: 09.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#928
Stary 14.07.2008, 18:49
cuul napisał(a):Wyświetl post
Przeczytałem i co Ci mogę powiedzieć. Zbiór przemyśleń eurosceptyka, który pod wszystko próbuje podczepić swoją teorię. Może mieć takie zdanie, ja mam inne. Wiele rzeczy uprościł co może dawać złudny efekt że ma racje.
Tylko ten eurorealista - spędził troche zycia w Sowietach, w tamtejszych psychuszkach leczony na schizofrenie bezobjawową itd.. wie co twierdzi.

Cytat:
Nikt nas nie molestuje w sprawie Euro. Jest to bardzo trudno jednoznacznie ocenić. Jest sporo szans z tego faktu wynikających ale także i zagrożeń, jednak chyba te pierwsze biorą górę nad tymi drugimi.
Vat Ci umknął?

Nie molestuje? - noż kurna ja pamietam jazgot jak Kaczor wspomniał że wejdziemy jak bedziemy gotowi, a WE zazadało mapy przyjęcia..
Skoro jest Ci trudno ocenic - to skąd u licha twierdzenie że "szanse" biorą góre na dostaniem po tyłku?

Cytat:
Wątpie aby tak się stało. Nie wiem czy to byłoby dobre dla naszego rolnictwa, patrząc w ilu procentach są wykorzystywane dopłaty w Polsce przez rolników. Naprawdę nieźle to wygląda. Ale jak chcesz pospekulować to oki. Trzeba by poszukać sojusznika w tej sprawie. Wg mnie najlepszym byłaby GB, która w bardzo małym stopniu korzysta z dopłat dla rolników. Z tego powodu wynegocjowała sobie rabat brytyjski (tak nawiasem mówiąc tj niezły wałek, a Iron Lady pokazała jak należy walczyć o interesy swojego kraju w strukturach unijnych), który ma być pomniejszony o 20 %. Anglicy mają problem i my mamy sprawę do załatwienia. Dogadujemy się z nimi, szukamy innych sojuszników i można otworzyć dyskusję na temat dopłat na forum UE. Jednak jak już wcześniej zaznaczyłem, raczej nie jest to dla nas najlepsze rozwiązanie, a napewno nie na dziś.
Dogadujemy się..itd.. Francja stawia weto i po mrzonkach.

Widocznie niezbyt wiele wiesz o polskim rolnictwie. Oczywiscie miło im czerpać kase za friko, rzecz w tym że po zniesieniu dopłat stalibyśmy sie poteżnym eksporterem, natomiast u żab byłoby jedno bankructwo za drugim - bo nie wytrzymaliby konkurensji. A jak są duszone przez kwoty mleczne itd.. nasze moce produkcyjne nie muszę przypominać.


______________________________


Illargui napisał(a):Wyświetl post
Nie ma co przeginać w drugą stronę, tzn. rozwój gospodarczy powinien uwzgledniać ochronę środowiska. Jeśli podporządkowalibyśmy wszystko tylko i wyłącznie rozwojowi gospodarki, to nie chciałabym zabaczyć naszego pięknego kraju za 100 lat. Zresztą Chiny mogą w tym temacie być przestrogą.
Tylko trzeba zwrócić tez uwagę na jakim poziomie rozwoju jest dana gospodarka. Niemcy czy Francja są sa jeszcze póki co bogate między innymi dlatego, że w czasie ich rozwoju nikt nie nakładał im ekologicznego kagańca. Zresztą na dzisiaj nie chodzi o trucie a o przegięcie w drugą strone.

Cytat:
Natomiast wszystko powinno być realizowane w pewnych proporcjach, a sprawa z drastycznym ograniczeniem limitów na emisję CO2, moim zdaniem wykracza poza te proporcje.
W ogóle krecenie lodów przy nietoksycznym i naturalnym gazie jakim CO2 to przegięcie. I bynajmniej nie ma to być bat, na rzeczywistych trucicieli czy pozeraczy energii, tylko na malutkich - i właściwie zero zdziwien.
Ostatnio edytowane przez Wilku : 14.07.2008 o godz. 19:41.

Tristan, Scytowie, Niniwa 2, Prawicowe czytanki, St. Michalkiewicz, NSZ, Keine Grenzen
Lew Dawidowicz Bronstein vel Trocki: ''Należy wysunąć hasło rewolucyjnego unicestwienia państwa narodowego. Domowi wariatów kapitalistycznej Europy, trzeba przeciwstawić program Socjalistycznych Stanów Zjednoczonych Europy, jako etap na drodze do Zjednoczonych Stanów całego świata''.