Wyświetl pojedynczy post
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#119
Stary 14.07.2008, 17:07
Wedle mojej opinii, ocena dokonan Jacka Bednarza na przestrzeni dwoch ostatnich okienek transferowych, nie moze byc za wysoka. Owszem ma jeszcze czas, by do konca sierpnia ja troche podreperowac, ale z dnia na dzien, chyba coraz mniej osob wierzy w przekucie w czyn zapewnien o sprowadzeniu czterech klasowych zawodnikow bez koniecznosci testow.

Co do zapewnien, to jak dzis pamietam, kiedy przed rozpoczeciem poprzedniego okienka oznajmiono, iz dopelnione zostana wszelkie starania, by druzyna zostala wzmocniona kilkoma klasowymi pilkarzami, po to by juz na pol roku przed eliminacjami do LM, miala szanse sie ze soba zgrac. Reszta, czyli kolejnych 2-3 klasowych kopaczy zalatwimy latem (czyli teraz) i jedziemy.
Co z tego wyniklo ? Zima zatrudnienie w Wisle znalazlo 3 pilkarzy, z ktorych po dzis dzien wiekszego pozytku nie ma i nie wiadomo czy kiedykolwiek bedzie. Tzn. z Matusiaka nie bedzie juz napewno.
W miedzyczasie opuscilo nas kilku zawodnikow, w tym - bylo, nie bylo - dwoch reprezentantow, trzeci najskuteczniejszy strzelec zespolu, no i Kosa. W odwrotna strone przywedrowal jedynie Singlar. Zeby nie zostac posadzonym o zbytni pesymizm, dobrodusznie z gory zakladam, ze chociaz on okaze sie solidnym uzupelnieniem skladu. Mimo tego, jakbym nie spojrzal, dla mnie bilans zawsze wychodzi na minus.
Zreszta nad zasadnoscia potrzeby solidnych wzmocnien, nie ma nawet co dyskutowac. Skorza juz na wstepie wspominal o koniecznosci zapewnienia rywalizacji w zespole i w tym celu planowal sprowadzenie siedmiu nowych pilkarzach, w czym akompaniowal mu Wilczek, potwierdzajac ze trener ma jedynie 12-13 pilkarzy "do gry". Takze nie ma watpliwosci co do tego, ze wszyscy w Wisle maja jednakowa ocene sytuacji. Rozbieznosci pojawiaja sie w momencie, gdy Skorza oczekuje na zgrupowaniu klasowych pilkarzy, a wzamian przyjezdza do testowania kolo bez butow, ktory juz po paru minutach uswiadamia wszystkim, ze staloby sie nieszczescie, gdyby go zatrudniono.

Chociaz tyle dobrego, ze staraja sie nie brac hurtowo byle kogo i jesli jeszcze jakims cudem ktos do nas dolaczy, to mam nadzieje ze bedzie realnym wzmocnieniem, a nie napredce lapanym ogorasem ze szrotu.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 14.07.2008 o godz. 17:10.
Odpowiedz cytując