Jeszcze wracajac do spraw dot.licencji.
W Poznaniu doszlo do klasycznej fuzji, w wyniku ktorej powstal twor o blizej niezidentyfikowanej tozsamosci. Gra on co prawda pod szyldem Lecha, lecz wiele wskazuje na to, iz nie jest on spadkobierca tradycji dawnego Lecha z piecioma (czy jak kto woli czterama) tytulami mistrza oraz czterema pucharami Polski na koncie. W skrocie sprawa wyglada tak, ze na codzien mamy niby do czynienia z zespolem o blisko 87-letniej tradycji, ale kiedy przychodzi do rozliczenia przeszlosci korupcyjnej, prezes Kadzinski nagle wyciaga z szuflady okulary, sztuczne wasy a takze peruke i po ekspresowym samoudekorowaniu oznajmia - no tosmy sa Amica

"Dawnego Lecha juz nie ma !!"
IMHO to wlasnie Wydzial Dyscypliny, ktory w dalszym ciagu nie ma pojecia jak zabrac sie za rozliczanie meczy w przeszlosci ustawionych przez Lecha, da odpowiedz na pytanie o prawdziwa tozsamosc poznaniakow. Jesli Lech uniknie odpowiedzialnosci jako jedyna druzyna, na ktora kwity znajduja sie w prokuraturze, to chyba nie bedzie watpliwosci, ze poczatki jego historii siegaja 2005 roku (fuzja), badz roku 1992 (powstanie Amici)
Trzeba jednak nadmienic, iz nie istnieja zadne kontrowersje co do zasadnosci ich uczestnictwa w najwyzszej klasie rozgrywkowej, jako ze przy okazji fuzji doszlo do polaczenia dwoch pierwszoligowcow.
Natomiast w przypadku "Polonii", sprawa wyglada inaczej. Tu nie ma watpliwosci za czyje grzechy ewentualnie beknie kukulcze jajo Drzymaly. Oczywiscie za grzechy Groclinu, z tej prostej przyczyny, ze to wlasnie ten zespol pod zmieniona nazwa bedzie wystepowal przy Konwiktorskiej 6.
Z tego co zauwazylem, kibice dumy Mazowsza, wola ta druga wersje, czyli ze legalnie przy zielonym stole, kupili sobie awans do ekstraklasy. Jesliby jednak przyjac to za fakt, to dochodzimy do zupelnego absurdu, gdzie jedni za kupno awansu sa karnie degradowani, traca dochody, pilkarzy i reputacje, a inni kupujac awans w sposob jawny, zyskuja to wszystko co tamci stracili (poza reputacja). Paranoja.
Pozostaje miec nadzieje, ze Polonia jest pierwsza i ostatnia druzyna, ktora zdazyla skorzystac z tej furtki. Nadzieje nie sa bezpodstawne, bo z tego co slychac, superzajebista organizacja Uefa sposobi sie do zakazania podobnych praktyk w celu ochrony podstawowych wartosci sportowych takich jak m.in. zasada tradycyjnego sposobu awansu, poprzez bycie najlepszym na boisku.
Na cale szczescie prawo to wzglednosc, nie dogmat. Dzis to co legalne, jutro moze byc zakazane. Wystarczy przypomniec, ze jeszcze do 2002 roku prawo nie obejmowalo pojecia korupcji w sporcie...
Ps. poczytalem troche forum Polonii i tam sprawa jest prosta. Zaklada szybka detronizacje Legii w stolicy tak pod wzgledem sportowym - to juz najprawdopodobniej w tym sezonie, jak i kibicowskim - ten proces, stymulowany sukcesami potrwa nieco dluzej
