|
Ludziska. Aby można powiedzieć o zawodniku, że jest wzmocnieniem, w kontekście Wisły, to musi on coś sobą reprezentować. Poza tym pamiętajcie, że w OE nie ma nikogo kto byłby właśnie takim wzmocnieniem. Dlatego szuka się porządnych zawodników za granicą w między czasie testując ogórków. A, że łatwo nie jest kogoś dobrego przekonać do gry w naszej lidze, więc pewnie to trwa, a niejedne rozmowy spaliły na panewce. Trzeba rozsądnie dysponować groszem a nie wydawać go na coraz to większych wynalazków z OE. Dla mnie paranoją jest, że taki Garguła czy inni chodzą na rynku w Euro? Ta waluta absolutnie nie pasuje do ich umiejętności.
Druga sprawa. Nie podniecajcie się zbytnio tymi wzmocnieniami Lecha czy Legii. Póki co to jak wskazuje tabela,oni muszą naprawdę mocno się przebudować, aby nam dorównać. Przecież nie startują z tego samego pułapu co my. proszę spojrzeć na przewagę z jaką wygraliśmy ligę. Samo z siebie to się nie wzięło. Poza tym można bardzo wiele dyskutować nad jakością tych wzmocnień. Dla mnie to jest wyrzucenie kasy w bloto, poza tym trenerzy naszych najgroźniejszych rywali jak tutaj piszecie, gwarantują jedno, że dzięki ich umiejętnością nie powinniśmy mieć większego problemu z kolejnym wygraniem tej słabiutkiej ligi. Bo wygrywanie tej ligi to tak sztuka dla sztuki. I my nic nie mamy z tego, że ją wygrywamy a i nasi rywale jakoś specjalnie nie robią poważnych wzmocnień, aby nas zdetronizować. Taka zabawa. My za mocni ale de facto za słabi,a oni za słabi na słabych.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|