|
Wraca człowiek z wakacji, myśli, że przeczyta wreszcie o jakiś sensownych transferach, a tu cisza i tradycyjne przymiarki, zapowiedzi i wymachiwanie szabelką naszych działaczy, że już za chwileczkę, już za momencik ściągnie się kilku zawodników, którzy od razu wzmocnią skład. Znaczy, od kilku tygodni to samo.
Przyznam, że nic z tego nie rozumiem. W porządku, być może zrozumiano, że na LM nie ma szans - to nie dziwi. Trochę większe zdziwienie łapie mnie gdy dowiaduję się, że mamy wkalkulowaną porażkę z Beitarem. Znaczy, że jak odpadniemy z pucharów w sierpniu jest ok. Za cholerę nie mogę jednak pojąć jak można nie wzmacniać zespołu mając w perspektywie sezon po którym mistrz Polski zagra w eliminacjach LM z zespołami, które będą w jego zasięgu. Przecież nasi głowni rywale się wzmacniają, natomiast my z tym składem (słabszym niż rok temu) i trenerem, już raczej nikogo nie zaskoczymy. Nie mam pojęcia o co chodzi w tym burdelu, ale że na Reymont mamy burdel i amatorów - co do tego nie mam wątpliwości.
|