Wyświetl pojedynczy post
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#284
Stary 14.07.2008, 04:50
1q2 napisał(a):Wyświetl post
Otoz to, realna ocena a nie bujanie w oblokach.
I Zieniu ktory jest niestety zaprzeczeniem bocznego pomocnika(bo nikt kto zyje, nie widzial go jak dryblingiem mija kogolwiek wiecej niz napastnika druzyny przeciwnej, z calym szacunkiem za ostatni sezon) ani Brozek , nie daje gwarancji na powtorki z zeszlego i obecnego roku -juz nie mowiac gdy ktoremus z nich przypaleta sie jakas kontuzja.
Gdy dodac do tego Mauro , ktorego szybkosc i kondycja staje sie domena zartow w stylu Kryszala(nie bezpodstawnych) ,Sobola, ktorego ilosc asyst i goli, jest rowna 0 , oraz Lobodzinskiego, ktory oprocz derbow, w zasadzie to jedynie kopie sie po czole, a najwiekszym u niego problemem jest podanie w tempo na 2 metry ,to objawia sie obraz nieciekawy - oczywiscie przerysowany przezmnie ale mysle nie bezpodstawny.
Przeginasz. Sobol zawsze dokłada od siebie 2-3 bramki w sezonie i co najmniej tyle samo asyst. Co do Cantoro, to kto ci powiedział, że on w ogóle będzie grał? Jak dla mnie Jirsak wskoczy do pierwszej jedenastki, a moim zdaniem jest w stanie wyrosnąć na czołowego ofensywnego pomocnika ligi. oprócz tego jest jeszcze Barreto i może się okazać, że Cantoro nie będzie się łapał do kadry meczowej.
Co do Zieńczuka, to prawdopodobnie nie powtórzy tak fenomenalnego sezonu jak poprzedni, ale i tak w lidze jest w stanie dać Wiśle dużo dobrego. Nawet jakby wypadł to na jego miejsce mamy Diaza, Brożka, Małeckiego i Boguskiego.
Nasz główny problem to zawodnicy, których forma jest wielką niewiadomą- Łobodziński i Niedzielan. Jak będą w formie to w drużynie będzie spora konkurencja, jak będą bez formy, to będziemy mieli niemalże żelazną jedenastkę i to faktycznie na dłuższą metę może być problemem.

Ja bym zwrócił uwagę na jeszcze jedną rzecz- teoretycznie mecze z Legią i Amicą powinny być trudniejsze niż w zeszłym sezonie, ale za to reszta stawki bardzo obniżyła loty. Odpadły Korona i Zagłębie, a Discopolo to nie to samo co Dyskobolia( np. nie ma już Sikory i Rockiego został im tylko Ivanovski). Na dodatek cztery beniaminki + słaby ŁKS + trzy beniaminki z zeszłego sezonu, które też w lidze grały słabo. Teoretycznie Jaga i Ruch trochę się wzmocniły, ale to i tak nadal maksymalnie poziom Górnika Zabrze i GKS-u.
Jaki z tego wniosek- mistrzem będzie ten kto będzie potrafił konsekwentnie golić ogórki.
Odpowiedz cytując