Ja to widze tak, ze jak w czyms siedze(a siedze w Wisle a nie w Lechamice, czy w Legii), to lepiej dostrzegam wszelkie niedostatki i nie wydaje mi sie , zeby to objawialo sie skrzywionym obrazem calosci
Generalnie jestem, zeby zamiast mowic, robic i jak nasi zrobia to co chcemy, to na bank zrewiduje poglad.
Narazie - pesymizm, jesli chodzi o mizerie transferowa, choc jestem zdania ze lepiej pozostac przy tym co sie ma, niz nakupowac miernoty , i tu zgadzam sie z Mackiem , ze o oslabieniu mowy byc nie moze ,a jesli to tylko w przypadku Paulisty, ktory choc wiecej czarowal niz gral, ale byl dobrym dzokerem.
Jednak jestem jak najdalszy od stwierdzenia, ze wygranie ligi juz w zasadzie po 1 rundzie, w sezonie ubieglym, daje nam prawo upatrywac Wisly jako zdycydowanego faworyta sezonu ktory sie zacznie juz wkrotce.