Niestety nie da się - bo wspominajac o braku przyzwoitości - jednoczesnie proszisz o zmilczenie.
Tak owszem wspomniałem bo albo się czymś jest albo nie, i to nie ja piałem peany na jego cześć - gdy rzeczywistość brutalnie pokazuje (i niestety na tym nie poprzestaje, bo płacić bedziemy wszyscy) ze rozkrok jest pomiędzy tym wielki. I jeśli oczekujesz że będe pomijał w jakieś sprawie jego osobę gdy brał w tym udział, ze względu na wczorajsze wydarzenie to się mylisz. Choć bezpośrednio na razie jak widzisz zamilkłem przy jego osobie, choć obiecuje że do postów Marqa i Cuula odniosę się w najbliższym czasie.