cuul napisał(a):

|
...Powiem tak, jest to możliwe że tak powiedział, ale czemu to ma świadczyć? Nie mamy obrazu całości sytuacji. Wielu ludzi, którzy z nim pracowali mówiło że był on bardzo dobrym strategiem, który bardzo dobrze wyprzedzał ruchy innych. Skąd macie pewność że te słowa nie miały na celu grę na czas z SB. Spekuluje, ale ani ja, ani Wy nie wiecie jak było naprawdę i mało prawdopodobne byśmy się kiedyś dowiedzieli. Poza tym Ciosek to nie osoba z mojej bajki do której mam zaufanie. Wy chyba również....
|
Masz rację co do jednego... nie mam za grosz zaufania do Cioska (w przeciwieństwie do jak już wspominałem hołubiących go jako "autorytet" decydentów stacji TVN), aczkolwiek książka w której ukazała się treść tegoż szyfrogramu ambasadora NRD została wydana w 2001 roku i ani Ciosek, ani Geremek nie zaprzeczyli w żaden sposób treści tej informacji.
Natomiast co do "obrazu całości sytuacji" to Geremkowi jako socjaldemokracie, nie podobał się po prostu program I Krajowego Zjazdu Delegatów "Solidarności" pt. "Samorządna Rzeczpospolita", który przewidywał dążenie odebrania nomenklaturze partyjnej władzy nad gospodarką, poprzez uspołecznienie dotychczasowych przedsiębiorstw państwowych, dokonane za pomocą samorządu pracowniczego.
Geremkowi nie w smak była również idea oddolnego przejmowania władzy, poprzez udział kandydatów "Solidarności" w mających się odbyć w grudniu wyborach do rad narodowych (nie odbyły się, a raczej zostały mocno w czasie przesunięte, z powodu wprowadzenia stanu wojennego). Co ciekawe entuzjastami i inicjatorami tej idei byli m. in. Michnik i Kuroń, którzy powołali do życia w XI 1981 r. Kluby Samorządnej Rzeczypospolitej "Wolność-Sprawiedliwość-Niepodległość" (żeby nie było tak "różowo"

Michnik wcześniej zahamował rozwój Polskiej Partii Pracy, która była ideą "Sieci największych zakładów pracy" - zapewne dlatego, iż nie mógłby tej inicjatywy kontrolować).
Wreszcie Geremek z pewnością obawiał się (jako lewak i antyklerykał) mocnej pozycji Kościoła Katolickiego w ramach "Solidarności".
Co do "gry na czas"... przecież jego słowa z tego cytatu jednoznacznie wskazują, iż niemal apelował o szybkie działania i siłową likwidację "Solidarności", po czym odtworzenie jej w ściśle sterowanej odgórnie formie.