Wilku napisał(a):

Nie przypomina Ci to czegoś?
ZSRR już już w kolejnej pięciolatce gonił i prześcigał USA..
|
Nie, nie przypomina. Widzę różnice. Szkoda że Ty ich nie dostrzegasz, ale masz do tego takie samo prawo jak ja.
Wilku napisał(a):

Odnieśc się do wpisu Jędrka jak go tak mianujesz na "polskiego patriote".
Cholernie pojemne znaczeniowo to słowo skoro obok Pileckiego czy Danuty "Inki" Siedzikówny Geremek łapie sie na to miamo.
|
Powiem tak, jest to możliwe że tak powiedział, ale czemu to ma świadczyć? Nie mamy obrazu całości sytuacji. Wielu ludzi, którzy z nim pracowali mówiło że był on bardzo dobrym strategiem, który bardzo dobrze wyprzedzał ruchy innych. Skąd macie pewność że te słowa nie miały na celu grę na czas z SB. Spekuluje, ale ani ja, ani Wy nie wiecie jak było naprawdę i mało prawdopodobne byśmy się kiedyś dowiedzieli. Poza tym Ciosek to nie osoba z mojej bajki do której mam zaufanie. Wy chyba również.... Co do Hubner. Pozostawię to bez komentarza bo w jednym szeregu trzeba by jeszcze usadowić wtedy Jana Nowaka Jeziorańskiego....
Wilku napisał(a):

|
A wracając do UE, jemu nie chodziło o to co przedstawiasz - bo to są mrzonki. Po pierwsze dla nich, jak wcześniej komunizm "jednoczenie sie" Jewropy to tylko środek, gdzie powstanie państwo gdzie nacja nie bedzie ważna, bo wszyscy jesteśmy "obywatelami Europy", a pojęcia takie jak Polska czy Portugalia będa znaczyły tyle co Dakota czy Nebraska w USA i czegoś takiego Ci ludzie (którym zarówno Polska jak i Izrael (jedno z najbardziej nacjonalistych państw na świecie) nie odpowiada, gdzie czują się źle - tu akurat mowa o naszych euromatołach) wówczas moga byc "patriotami". Po drugie nawet to co oni chcą nie uda się - powstanie USA to odrębna bajka i wszyscy są tam przybyszami, którzy zajeli cudze ziemie.. my jesteśmy na swoim - powtórka nie przejdzie, karykatura może w jakimś stopniu tak, która rozpadnie się z hukiem przy próbie reformowania. O ile wcześniej nie znajdzie się podmiot podporządkujący i dokona jej przejęcia.
|
Ciekawie ma się to do słów Geremka - "Silna Polska w silnej UE" i że bez "Silnej Polski nie będzie silnej UE". Możesz nazywać to mrzonkami, ale znam wielu ludzi co w to wierzą. Nie wszyscy muszą mieć takie zdanie jak Ty, że całe zło w Polsce to UE i PO. On wykształcenia był historykiem. Nie znam historyka, który byłby za tym by Polacy zapomnieli swoją historię. Od nas jednak zależy, czy będziemy w sercu UE czy na jej peryferiach. I o dziwo jakoś o powstanie w Polsce takiego państwa, gdzie nacja się nie będzie liczyć jakoś się nie martwię. Dużo poważniejszym problemem może być fakt, że młodzież coraz słabiej zna historie Polski, ale nijak ma się to do tego że jesteśmy w UE. Bardziej jest to związane ze zmianą stylu życia ludzi, zmianami kulturowymi itd.