Ja się nie chwalę trasami, bo niestety nie jeżdżę, noga w szynie po zwichnięciu rzepki i wszystkie plany wzięły w łeb... masakra... nieprędko wsiądę na rower.
Znajomi za to zaatakowali tydzień temu Kralovą Holę na Słowacji. Można wyjechać na blisko 1950 npm. Całkiem fajna wycieczka ponoć była, godny podjazd i fajny zjazd. Pomysłodawca wycieczki nie pojechał, powód wyżej...
Tutaj
http://www.odyssei.com/pl/travel-article/8277.html link do podobnej wypawy gdyby ktoś był chętny, podjazd ma jakieś 11km, średnie nachylenie ok. 10%