Wojtas napisał(a):

Do kolejnego juz nazwiska ,pilkarza ktorego nie wiadomo wlasciwie kto nam podrzuca?,podchodze zupelnie na chlodno.Radze robic to samo.Mamy juz w koncu "doświadczenie" do tego by byc nabijanym w butelke tylko po to zeby podsycic atmosfere ,i nie zaskoczyc na zarzad ,ze nic nie robi.
Przez ostatnie 2-3lata(w okresach okienek transferowych) przewinelo sie juz tyle Smicerow,Bast,krolow strzelcow ligi Rumunskiej ,i innych Kallonow ze mam zwyczajnie dosyc czytania o jakis nazwiskach ktore pewie nigdy o Wisle nie slyszaly no ale media kreuja ze "juz sa prawie w Wisle".Meczy mnie to zwyczjnie ,co chwile jest to samo ,to samo jaranie sie jakimis zawodnikami ktorymi niby to sie interesjemy a i tak laduja w Empoli czy innych Cataniach.
Po prostu widac ze nie jestemy w stanie konkurowac z klubami wlasciiwe to juz z calej Europy ,bo oni proponuja pilkarzowi x3 razy wiecej kontraktu indywidulanego,i juz jest pozamiatane.
Teraz kolejny "Nei",zeby oczyscic smrod po najezdzaniu ze Bednarz nic nie robi , znowu orgazmy na forum,a i tak skonczy sie jak zawsze.No ale zainteresowanie bylo.
Teraz nic nam juz nie pomoze,koniec bajek o super transferach ,-,Skorza musi zgrac ten zespol na 110%,wola walki i z Jerozolima jestesmy w stanie powalczyc(tam jakis remis) u nas musimy zrobic piekło ,nauczyc Zydow dopingu i bedzie dobrze.
|
Może Cię to zdziwi, ale podczas meczu w zeszłym sezonie Zagłębie-Steaua komentator tak ni z gruchy, ni z pietruchy powiedział, że
najlepiej zarabiający piłkarz całej ligi rumuńskiej zarabia 300 tys € rocznie! Jest to chyba Dorin Goian. U nas taką kasę ma w kontrakcie Garguła, Cantoro dzięki regularnej grze i mistrzostwu z premiami zarobił też dobre 300 tys, Łobodziński ma także motywacyjny i może zarabiać max 320 tys. Głowacki 220 chyba będzie teraz zarabiał, Dolha od Lecha dostawał 200 tys € na stałych warunkach. Patrząc na to, że taka Steaua grała w półfinale Pucharu UEFA, gra dość regularnie w LM gdzie czasem nawet coś wygra jest dość dobrym wynikiem. Co prawda więcej wydają na piłkarzy, ale kontrakty mają podobne. Rumunia jest jeszcze bardziej zacofanym krajem niż Polska, a mimo to w piłkę potrafią tam grać. Ściągają Golańskich za 800 tys € i sprzedają z kilku milionowym zyskiem. My kiedyś też tak robiliśmy: Żurawski, Kosowski, Szymkowiak, Baszczyński czy Głowacki. Wszyscy wymienieni wyróżniali się w lidze i do nas trafili. Ceny za polskich piłkarzy są teraz wyższe, ale można więcej na nich zarobić. Nasza polityka transferowa wcale nie jest taka zła jak się wydaje. Złym przykładem kolejnym może być Barcelona która to po zajęciu miejsca na podium w lidze hiszpańskiej i odpadnięciu jedną bramką z późniejszym triumfatorem LM Manchesterem sprzedaję pół składu, robi kolosalne zmiany mówiąc, że całą drużyna jest do dupy. U nas po beznadziejnej grze i 8 miejscu w lidze ściągnięto z powrotem Kosowskiego i Boguskiego, zakupiono Jirsaka za 700 tys € i wzięto Niedzilana za darmo. Poza tym oczywiście nowy utytułowany i perspektywiczny trener i się opłaciło. Tak naprawdę Wisła nie potrzebuje rewulucji, a uzupełnień w składzie. Kilku rezerwowych, nowego bramkarza i na tym się kończy. Spójrzcie sobie na naszą pierwszą drużynę Pawełek-Piotr Brożek, Głowacki, Cleber, Baszczyński-Zieńczuk, Sobolewski, Cantoro(Jirsak), Łobodziński-Boguski(Niedzielan), Paweł Brożek. To wciąż jest najmocniejsza drużyna w Polsce. Ściągniemy niby tego Nei'a to trzeba będzie dać kogoś na ławkę z tej ostatniej trójki, bo przecież dać na ławkę zawodnika za 800 tys-1 mln € z kontraktem min. 250 tys € dać nie można. Choć w sumie w podobnej sytuacji jest Jirsak, ale to nasz jedyny rozgrywający.