HEDu napisał(a):

|
No sorry ale nie znamy sytuacji Głowy i Kosy, nie wiemy jak wyglądały negocjacje, nie wiemy ile obaj dostali. Głowacki nigdy na zachodzie nie grał, jest obronca, w tamtej chwili byłym reprezentantem a nie obecnym.
|
wszystkiego nie znamy ale wiemy jak wyglądała sprawa za czasów Kaspra Żurawski i Głowacki mając wiarę w budowę silnej drużyny postanowili przedłużyć kontrakty. Kosowski "płakał" że musi koniecznie wyjechać i mówił że jak Wisła Go nie sprzeda to poczeka do końca kontraktu.
Historia najnowższa
- Niedzielan dał rady podpisać nowy kontrakt,
- Cleber dał rady podpisać nowy kontrakt,
- Brożek dał rady podpisać nowy kontrakt ,
- Głowacki dal rady podpisać nowy kontrakt
różnica miedzy Głowackim czy Brożkiem a Kosowskim jest taka że pierwsi dwaj nigdy nie zarabiali takich pieniędzy jak Kosowski na zachodzie i powinni mieć jeszcze większe ciśnienie na kase a jakoś nie mają tylko Kosowski ciągle o jednym.
Głowacki z pewnością znalazłby lepiej płatną robote zagranicą , o Brożka juz pytały kluby gdzie zarabiałby 2,3 razy wiecej , Niedzielan nie musiał wracać do nas spokojnie znalazłby robotę na Cyprze, Grecji Turcji wiec nie róbcie z Kosowskiego męczennika ma ciśnienie na kase i tyle w temacie
HEDu napisał(a):

|
Zawodnikom ofensywnym, a szczegolnie gwiazdom, ktora nie watpliwie Kosa był jesli chodzi o runde jesienna, płaci sie napewno sporo wiecej niz obronca i nikt mi nie powie ze nie, bo widac jak trudno sprowadzic dobtego piłkarza ofensywnego za mala kase. Z reszta mozna to ciągnąć w nieskonczonosc, sa przeciwnicy i zwolennicy Kosy, tak jak Franka, i ich sie nie zmieni gadaniem, beda obstawiac przy swoim.
|
Kosowski nigdzie nie był gwiazdą poza Wisłą aby zarobić trochę więcej marnuje swoje możliwości i karierę , Cypr to jest piłkarskie dno
