|
najlepszy według Ciebie
po prostu Kosa leci na kase, więc nie gra w Wiśle. proste. i nie mam do niego pretensji o to, tak jak do Frankowskiego i tego typu podobnym piłkarzom, wkońcu to tylko piłkarz i będzie przeskakiwał z kwiatka na kwiatka.. i jedyne co mogę to krótkie dzięki za te wszystkie gole, ale nigdy nie będą dla mnie symbolem Wisły, przyszłą legendą czy wzorem do naśladowania
... natomiast trafią się piłkarze którzy nie lecą na kasę (i nie tylko w Wiśle) i za to ich własnie szanuje że choć mają propozycję 3x większą niż w Wiśle nie ma chu*ja żeby odeszli i choć nie grają jak największe gwiazdy , nie strzelają tylu goli ile piłkarze wyżej wymienieni dużo bardziej ich cenie i z dumą oglądam tych chłopaków w akcji i z wielką radością czytam "xxx po raz kolejny przedłużył kontrakt w Wiśle", będą dla mnie ikonom Wisły, a gdy moje dziecko zapyta co za wielcy piłkarze grali kiedyś w Wiśle to nie usłyszy nazwisk Frankowski czy Kosowski i im podobnym...
niestety powoli to zanika... kiedyś piłkarze mieli ambicje i grali za marne pieniądze, gryzli trawę przez 90 minut, teraz gwiazdki odpier*alają kichę, wożą się autami wartości dwóch mieszkań, pierd*lą przed ważnym meczem jak z Beitarem że mają nikłe szanse na przejście ich, że w siebie nie wierzą, wyjdą na boisku, pobiegają chwilkę i na koniec do kasy po zielone.
Gdybyśmy mieli 12 zawodnikow jak Błaszczykowski który pomimo że dostawał śmieszne pieniądze to wkładał całe serce w to co robił, wierzył w siebie to bez Bednarzów i transferów przeszlibyśmy 3 rundę LM
Ostatnio edytowane przez e : 12.07.2008 o godz. 14:18.
|