Co do tego diskopolowego plakatu.
Czy to jakaś "zgoda" Wisły z Legią się szykuje
===================================
Artykuł z Łobodzińskim ze strony głównej więc każdy mógł spokojnie przeczytać,jednak słowa piłkarza wydają się tak bardzo trafne,rzeczowe że postanowiłem go tu dodatkowo zapodać:
Cytat:
Po urazie, którego doznał w meczu z Hapoelem, Wojciech Łobodziński przechodzi rehabilitację pod okiem Filipa Pięty. Kontuzji nie zalicza do poważnych, dlatego z całym przekonaniem twierdzi: - Na pewno zagram z Beitarem. Oczywiście, jeżeli trener Skorża będzie mnie widział w składzie na ten mecz. Liczę, że szybko wrócę do odpowiedniej formy, bo nie wyobrażam sobie, żebym w meczu z Izraelczykami nie zagrał.
W kontekście walki o Ligę Mistrzów dużo mówi się o potrzebnych Wiśle wzmocnieniach. Również w tej kwestii Łobodzińskiego nie opuszcza optymizm: - Wokół transferów zrobiło się dużo szumu. Jednak my, zawodnicy musimy się skupić na treningu a nie przeglądaniu gazet i Internetu. Sądzę jednak, że Wisła ma tak mocny skład i tak wyrównaną kadrę, że i bez wzmocnień mamy szanse awansować do Ligi Mistrzów. Z Beitarem powinniśmy sobie poradzić - mówi pomocnik Białej Gwiazdy. - Wiadomo jednak, że jak przyjdzie ktoś nowy, to rywalizacja będzie większa. Jednak skupmy się na sobie a nie na kilkudziesięciu nazwiskach, jakie były przymierzane do Wisły - dodaje.
W przeciwieństwie do Wisły bardzo poważnie okienko transferowe potraktowały Legia Warszawa i Lech Poznań. - Jest kilka zespołów, które będą walczyć o mistrzostwo. Nie sądzę jednak, że to, że Legia i Lech sprowadzają zawodników jak szaleni, to uczyniło z nich murowanych faworytów. Mieli do nas 15 punktów straty, więc muszą się wzmocnić. To my jesteśmy faworytem i wierzę, że obronimy mistrzostwo kraju - kończy Łobodziński.
|