Illargui napisał(a):

|
(...)Tylko że, polityka zagraniczna jest sferą dość wielowarstwową i podpis Kaczyńskiego lub jego brak pod tym dokumentem znaczy bardzo wiele ..
|
Ale prawo w tym przypadku jest "jednowarstwowe". Przecież można było zapisać, np że głosują parlamenty - ale nie zapisali. Można było zrobić referendum - wiec zrobili. Wynik "zły" dla "twardego jądra" i stąd ta histeria. Teraz będą "powtarzać referendum" do skutku - tylko jak już za którymś razem Irlandczycy zagłosują "za" to dlaczego nie robić referendów dalej aż w końcu zagłosują "przeciw". I potem od nowa. Te głupki z UE nie potrafią nawet dobrze prawa napisać a pretensje maja do każdego tylko nie do siebie.
Dobrze widać, że ta "demokracja" i "praworządność" to lipa i zasłona dymna za którą liczy się siła i to siła decyduje o rozstrzygnięciach.
jachting napisał(a):

|
(...)Poza tym mogę się założyć że Irlandczycy wejdą do Unii tak czy inaczej nawet bez nas .
|
Unii jak na razie nie ma, bo na jej powstanie muszą się zgodzić wszyscy członkowie Wspólnoty. Irlandczycy właśnie powiedzieli "nie" Unii.
Zbychu napisał(a):

Boomcha,
Ok,ale niech Kaczyński wyrazi swoje jednoznaczne stanowisko(chce tego traktatu czy nie) - z jednej strony mówi że dyskusja nad traktatem jest teraz bezprzedmiotowa(i pod tym względem ma racje),a z drugiej zapewnia że nie będzie robił przeszkody w sprawie dokumentu.Czyli wie że i tak musi go podpisać ale będzie grał na zwłoke aby powkurzać UE i PO
|
Nic nie musi i gdyby "Francuz" miał trochę oleju we łbie to by na Kaczora nie naciskał bo on właśnie wtedy się postawi. Po prostu PiS po odejściu Jurka i powstaniu Prawicy RP nie ma prawego skrzydła no i ci co sa w PiS muszą być za a nawet przeciw w sprawie traktatu, żeby utrzymać elektorat anty i prounijny.
Jego stanowisko jest przecież jasne - traktat negocjował i go dobrze wynegocjował. Po referendum w Irlandii serial pod tytułem "reformujemy UE" się zakończył, Kaczor dodaje, że jeśli Irlandczycy jednak jakoś się nawrócą a nikt inny się w międzyczasie nie zbiesi to on ten traktat podpisze. Ja prosty wyborca PiS to rozumiem.