Boomcha napisał(a):

|
UE sama ustaliła sobie prawo, że do wejścia w życie tego traktatu potrzebna jest zgoda wszystkich krajów. Każdy z krajów sam sobie określa drogę do przyjęcia/odrzucenia traktatu. Irlandczycy powiedzieli "nie" (tak jak wcześniej Francuzi i Holendrzy). I w tym momencie historia się kończy - koniec procedury. Podpis Kaczora lub jego brak nic nie znaczy. Traktat można przerobić na srajtaśme.
|
Zgadzam się częściowo - faktem jest, ze sprzeciw Irlandii kończy proces ratyfikacyjny. Tylko że, polityka zagraniczna jest sferą dość wielowarstwową i podpis Kaczyńskiego lub jego brak pod tym dokumentem znaczy bardzo wiele ..