skttrbrain napisał(a):

|
Zarząd poszedł na skróty i wybrał wyższe, wniosek licencyjny zawierał nasz stadion jako miejsce gry drużyny, dotyczył naszego klubu KKS Lech Poznań SSA i jedyne co było w nim 'amikowe', to miejsce, które dawało nam mozliwość ubiegania się o gre w pierwszej lidze.
|
Aaa pamiętam to jak dziś. Z latającego spodka który opuścił się na murawę obiektu przy Bułgarskiej wyskoczyli (nomen omen!) Murawski, Wasilewski, Kikut, Micanski i jeszcze paru innych rozwijając transparent "Lech Nieamikus Poznań" i "Zmywarki i lodówki - mega promocja". Reiss w telewizji ogłosił (w domu to było - w kuchni stał, trzymając dziecko na ręku): "Tera Liga Mistrzów!".
Jednym słowem żadnej Amiki nie było, nie ma i najlepiej nie majstrować przy kuchenkach w sklepach AGD.
PS. Podobno ten rumuński drugoligowiec (no bo jeszcze żadnego meczu w I lidze nie zagrał) co z Wami wygrał był pod gazem...