Moim zdaniem nie ma się co denerwować - pamiętacie wywiad z naszym Bogdanem - "mam Wisłę w sercu"
Jak po takich słowach można swój ukochany klub osłabiać, nasza Wisełka to jego oczko w głowie.
Widzieliście jaki był zadowolony po ostatnim mistrzostwie - po prostu chce rozsądnie wydać swoje pieniądze.
Nie na nowych Dawidiwskich, Radovanowiczów (czy jakoś tak), Matusiaków
Uratuje nas tylko spokój (chociasz ja sam zaglądam na nasze strony 20 razy dziennie

)