|
Mam ciut inne zdanie:
Sportowo trafiliśmy rewelacyjnie. Zdecydowanie najsłabsza, choć wyrównana grupa. Na dzień dzisiejszy nasz skład jest zdecydowanie najsilniejszy. Bourges straciło Snell, Petrovic, Kirete.. a wzmocnienia co najwyżej średnie. Salamanca może tyle samo zapisać po stornie plusów (Snow, Willingham, Basko) co po stronie minusów (Montanana, Alessandra, Reid, Matic) a w ubiegłym sezonie 2-krotnie je ograliśmy.
Na jakiej podstawie faworytem w meczu z nami ma byc Besitas to już zupełnie nie rozumiem. 2 dobre, ale nie rewalacyjne amerykanki, niezła serbka, dobra rozgrywająca Yigit i to wszystko.. zespoł o klase słabszy od Fenerbahce, nic nie zdziałał w pucharze FIBA. Już bardziej obawiać sie można Pecs-u (w porównaniu z zeszłym sezonem zyskał amerykankę Ohlde, stracił Podrug, która grać bedzie w Gdyni), zespołu który tradycyjnie lubi mieszać w eurolidze i zwłaszcza na własnym parkiecie jest ciężki do pokonania. Ale kadrowo i od niego prezentujemy sie lepiej.
Największa niewiadomą jest zespół Rosyjski. W ubiegłym sezonie nic nie osiągnął w lidze, bardzo słabo wypadł w pucharze FIBA, tyle tylko, że mogą tam sie nagle pojawić duże pieniądze, a co za tym idzie spore wzmocnienia.. bez nich kariery Orenburg raczej nie zrobi.
Celem Wisły w tej grupie powinno być minimum(!) zajęcie 2 miejsca, a osobiście liczę ze zakończymy fazę grupową na czele tabeli. A to byłby duży krok nawet do walki o F4.
"Cztery słonie, zielone słonie, każdy kokardę ma na ogonie.."
Nie dla osób mieniących sie kibicami Wisły, które przełączają stacje na mecz MU gdy jej nie idzie!
|