hehe to trzeba bylo tak od razu ze to on

-Okragly stol - kwestia do dyskusji ,czy trzeba bylo inaczej, jak itp.
-Podzial - komuchy i ci z OS vs reszta co sie nie zalapala -to juz jest nadinterpretacja.
Jak dla mnie to byly 3 bloki z ktorych nigdy zaden z zadnym nie mogl sie dogadac(oprocz krotkiego epizodu z Olszewskim) ,choc faktem jest ze calemu pokoleniu 'Mazowieckiego' zawsze bylo blizej do lewicy niz PC-UPR-KPN -prawicy ale tu bym sie nie doszukiwal jakis wielkich spiskow ,bo tak czasami jest po prostu ze wspolna przeszlosc w polaczeniu z calkiem innym swiatopogladem nie wystarcza.
-Upadek Rzadu Olszewskiego - z checia bym poczytal o tym , bo choc takze niestety od malego gzuba, polityka zawsze byla moim hobby(substytut tarzania sie w gownie hehe)i generalnie sam wszystkiego doswiadczylem, choc oczywiscie jako 12-13 latek wiele z tego nie rozumiealem, to o tym nie slyszalem.
ps. gdyby w ogole bylo tak jak piszesz to ja bym na ten rzad troche inaczej patrzyl bo dla mnie te slynne teczki to byl taka samobojcza detonacja(w sensie ze tylko szaleniec mogl to uczynic , bo juz roezsadny, zostawil by to na zdecydowanie pozniej i rzadzil dalej - szczegolnie patrzac jakie to skutki wywolalo=zanik prawicy na wiele lat)