Wyświetl pojedynczy post
Zbychu
Senior Member
 
 
Od: 11.2006
Skąd: historycznie z Małopolski

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#622
Stary 10.07.2008, 08:58
jachting napisał(a):
Nie potrzebnie ośrodek prezydencki wpierdziela sie w te negocjacje,nawet nie próbując mówić językiem naszych negocjatorów.A rząd nigdy nie mówił że jest przeciw tarczy .Trzeba oczekiwać od USA partnerskiego traktowania,chcemy być chyba poważnie traktowani ?.
Otóż to.Niestety tak sytuacja(taktyka) była wcześniej do przewidzenia.Wystarczyło spojrzeć na zachowanie Lecha Kaczyńskiego podczas wręczenia nominacji Sikorskiemu na stanowisko ministra spraw zagranicznych - nawet na niego nie spojrzał,a raczej spóścił głowe w dół,sprawiając wrażenie człowieka,który robi coś wbrew swemu przekonaniu .Hm.. co tu się dziwić i tak że dał mu nominacje - po wcześniejszych zapowiedziach iż Sikorski działa rzekomo ,,na szkode państwa" i to stało pod znakiem zapytania.Jeśli by te zarzuty miały choć częściowe odzwierciedlenie w rzeczywistości to poważny polityk na miejscu Kaczyńskiego skierowałby sprawe do Trybunału Konsytucyjnego lub przynajmniej kierując się honorem ustąpił ze stanowiska.Tutaj nic z tych rzeczy nie miało miejsca co dobitnie potwierdza o bezsasadności oskrażeń prezydenta.Niestety interes partii,trzymanie się własnej ciepłej posady zwyciężyło nad interesem Polski.Wzajemne złośliwości,działanie na przekór,rażąca odmienność stanowisk J.,L Kaczyński,Fotyga... vs. Tusk,Sikorski... zdecydowały o osłabieniu już nie tylko krajowej,ale także zagranicznej polityki państwa.Zadziwiające,iż osoby reprezentujace naszą wspólną ojczyzne na arenie międzynarodowej nie potrafią na ten czas zapomnieć o legitymacji partyjnej,działać razem mając na celu wspólny cel,dobro państwa.Zwracał ostatnio na ten aspekt Radosław Sikorski uwage,zwracając się do L.Kaczyńskiego,aby prezydent RP wraz z Ministem Spraw Zagranicznych działali zgodnie.Co usłyszał w odpowiedzi od Kaczyńskiego? - ,,Pan nie jest moim ministrem" ( ) Normalnie republika bananowa...I dziwić się Amerykanom że chcą tarcze niemal za friko w Polsce? Jeśli takie dialogi są zarejestrowane pomiędzy osobami piastującymi najważniejsze funkcje w pańswie to naturalne że ów państwo nie może być traktowane poważnie jak równorzędny partner w negocjacjach z obcym mocarstwem.USAńce widzą naszą wew. słabość więc logiczne że chcą skorzystać na nas jak najmniejszym kosztem własnym.

Patrząc na działania PISu można odnieść wrażenie że tego typu partia za późno doszła do władzy - dekomunizacja,deubekizacja,twarde prawo to wszystko było potrzebne ale nie teraz w 20 lat po obaleniu komunizmu ale już na samym początku po 1989r. kiedy to "na świeżo" można było przeprowadzić wspomniane procesy,lustracje,rozliczyć system komunistyczny.Jaki sąd skaże obecnie prawie 90-letniego,schorowanego na chwile "przed kopnięciem w kalendarz" Jaruzelskiego czy innego Kiszczaka? Ile takich Kiszczaków jeszcze żyje w Polsce? Za późno...

Teraz gdy od zaledwie kilku lat jesteśmy członkiem UE,główny nurt polityki zagranicznej mający na celu ingerencje z Zachodem zostaje faktycznie realizowany wszelkie nieprzychylne działania PiSu nie powinny mieć miejsca.Po 89' wybraliśmy droge otwarcia się na Europe i należy tę drogą konsekwentnie kroczyć.Nie można zniszczyć kilkunastoletniego dążenia polskiej polityki zagranicznej,argumentujac bo nagle UE mi się przestała podobać,miał być cud itp.Jesteśmy stosunkowo nowym członkiem wspólnoty i jeszcze musi upłynąć czas zanim zakończy się proces aklimatyzacji.Już nawet przeciwnicy UE na tym forum(Sędzia) twierdzili że wystąpienie z UE Polski zakończy się kompromitacją naszego kraju...

Nie sposób nie odnieść się w tym momencie do ostatnich wydarzeń politycznych w kraju.Zachowanie Lecha Kaczyńskiego nie podpisującego traktatu jest z czysto formalnego punktu widzenia w pełni usprawiedliwione,rzeczywiście traktat jest martwy(przez wcześniejszy sprzeciw Irlandii) obojętnie czy prezydent RP go ratyfikuje czy nie,więc logiczne że nie ma potrzeby aby podpis Lecha Kaczyńskiego widinał teraz na tym dokumencie.Jednak jest to myślenie mechaniczne.Kaczyński twierdzi że nie będzie robił przeszkód jak inne państwa podpiszą,tym samym dając czytelny przekaz do zrozumienia - WIEM ŻE I TAK KIEDYŚ PODPISZE TRAKTAT ALE ZROBIE TO JAK NAJPÓŹNIEJ ABY ZROBIĆ TUSKOWI I EUROPIE NA ZŁOŚĆ

Nie jest to słuszne postępowanie,jeśli chce być się równorzędnie traktowanym nie należy róbić sztucznych problemów,chyba że wizja republiki bananowaj czy może bliżej geograficznie Białorusi Łukaszanki jest komuś bliższa...
By dostawać więcej od życia, dawaj więcej od siebie.