|
PvD
Rozsądnie podchodzisz do spraw Wisły. Generalnie poruszasz istotę problemu czyli PROFESJONALIZMU naszego klubu.
Baza sportowa to równie ważny element, jak stadion dla klubu takiego jak mistrzowska Wisła Cupiała. Obecnie nie dysponujemy nawet namiastką bazy szkoleniowej z prawdziwego zdarzenia i dlatego praktycznie nie generujemy żadnych piłkarzy, zdolnych Wisłę wzmocnić czy to sportowo czy to finansowo, w ramach odsprzedaży tych piłkarzy. Martwi bardzo brak widocznych symptomów ze strony klubu i Cupiała, sugerujących adekwatne do swojej wagi, zaangażowanie w budowe tej bazy. Bo to jest między innymi, papierek lakmuswy, ukazujący nam sposób podejścia do Wisły i traktowania jej przez TF. Jak widać Wisły Profesjonalnej, w planach TF nie ma.
Trzeba też zauważyć, że oprócz bazy materialnej, potrzebna jest baza ludzka, zdolna tą działkę profesjonalnie prowadzić. Już piasałem o konieczności zaplanowania w budżecie, pewnej kwoty na sprawnych szkoleniowców z zachodnim doświadczeniem bieżącym. Nie będzie to kwota porażająca a raczej znikoma w kontekście ogółu spraw klubowych, ale warto nieco wyższe, niż dotychczas koszty ponieść, aby koszty te owocowały trwale w przyszłości i to wymiernie na plus, bo baza to też biznes, który musi się nie tylko spłacać ale i zarabiać, jeśli się ten biznes prawidłowo rozumie i prowadzi. I nie traktujmy sprawy jednowymiarowo, na zasadzie wyłącznie wychowanków klubu, bo ze sztabem szkoleniowym, musi korelować ścisła wspólpraca dyrektora sportowego Wisły a szczegółowo, specjalny skaut ze swoim sztabem wyszukiwaczy talentów do profesjonalnej obróbki i to w różnym wieku, nie koniecznie juniorskim. Obecnie ME nie generuje nic od siebie, czyli system jest zły. Trzeba go przemeblować od podstaw, jak wyżej to powierzchownie streściłem. Tylko, że i tu nie ma oznak rozumienia sprawy i wlecze się to wszystko bez sensu, jak za dawnego okresu błędów i wypaczeń. Kolesiostwo i amatorstwo produkuje kolejne kaleki sportowe, bez zaangażowania i bez pasji i być może bez świadomości, że można to samo robić inaczej.
Wreszcie sam dział sportowy z 1 osobowym dyrektoro-skautem, jasno nam obrazuje parodię klubową w tej kwestii. Gdy Mielcarz zaproponował namiastkę i początek sensownego budowania działu sportowego, został pominięty na rzecz wizji Bednarza, czyli gościa bez pasji na rzecz tego klubu, wykonujacego w zimny prawniczy sposób, swoją działkę powierzoną mu przez Cupiała,, gdzie nie ma żadnego planu budowy działu sportowego z prawdziwego zdarzenia. Brak sieci skautów i twórczej wspólpracy ze sprawnymi menagerami piłkarskimi, zaprzecza idei bycia przez Wisłę klubem profesjonalnym. A planowe działanie transferowe w czasie, jest niewyobrażalne. Działa się metodą straży pożarnej, o ile nie ma się akurat urlopu.
Gdyby tylko te 3 w/w sprawy były realizowane, to można by powiedzieć, że Wisła wkracza na profesjonalne tory, ale tak niestety nie jest i Wisła pięknie świeci swoim opakowaniem a wenątrz jest pusta i zepsuta. Najzwyczajniej w świecie amatorska jak za dawnych lat, mimo kasy w nią ładowanej, tak naprawdę na poczet długu, jak się okazuje i to długu większego od rynkowej wartości klubu. Cupiał tego nie widzi lub nie chce widzieć a jak słusznie twierdzisz, dla ludzi z jego TF, Wisła jest kulą u nogi i z ich strony, choćby mieli świadomośc potrzeby i sposobu profesjonalizacji Wisły, taka inicjatywa nigdy nie ujrzy światła dziennego a wszyscy ci pracownicy Wisły, którzy takie będą mieli cele, będą natychmiast boikotowani a potem usuwani. Cupiał by chciał lepiej ale sam nie potrafi i nie słucha tego kogo trzeba, jak to zrobić. Może teraz pora nam walczyć z całym tym systemem próżniaków z RN Wisły i TF aby nie zmarnowali, kolejnych pieniędzy w związku ze zobowiązaniem Cupiała, budowy tej bazy pod Euro 2012. Aby znowu nie powstał półprodukt wadliwy ale pięknie opakowany Hiltonami, na koniec generujący, jeszcze większy dług, niż obecny.
Właśnie także, z uwagi na dług Wisły, nie wolno zezwolić RN i doradcom Cupiała, na powtórkę z rozrywki w sprawie jakości sportowej pierwszej drużyny Wisły. Dlatego i w sprawie bieżącej polityki transferowej w ramach pełnych reinwestycji ze sprzedaży, należy uniemożliwiać RN bojkot budowania tej jakości, gdyż niebawem, znowu doczekamy się rewolucji czy kolejnej "restrukturyzacji", mającej na celu jedynie zniechęcić Cupiała do końca w sprawie Wisły. Tak robił Praski i tak nadal robi TF, przerywając budowę drużyny w momencie najważniejszym przed pucharami, licząc, że Cupiał wreszcie odpuści i się podda, po kolejnych kompromitacjach i żąglerce trenerami a przy tym nie licząc się ze stratami, na jakie go narażają, blokując niewielkie w sumie kwoty, pod i tak minimalne wzmocnienia itd. itp. Trzeba wreszcie wskazać publicznie, prawdziwych winnych wszystkich błędów i zaniechań aby wreszcie Cupiał zrozumiał, jak bardzo jego wybrańcy i zaufani, robią mu na złość , bawiąc się i zarabiając przy tym nieźle. Pora zmienić RN, nie koniecznie personalnie a choćby mentalnie a sprawy ulegną poprawie.
Potrzebny jest szef z pasją, bezpośrednio drugi w hierarchi po Cupiale, który przełoży zaangażowanie Cupiała na prawidłowe , profesjonalne tory, gdzie ludzie zatrudniani będą umierać za Wisłę a nie odrabiać pańszczyznę , gdzie zaangażowanie Cupiała wywoła u pracowników zaangażowanie podwójne i gdzie Wisła, będzie nie tylko pustą etykietką z napisem " Mistrz Polski " ale poważnym klubem piłkarskim o uznaniu międzynarodowym, poprzez wyniki i swą działalność. I to przy opłacalności wszelkich wydatków a nie wiecznym ich marnotrawieniu. Potrzeba nam budowy Wisły Europejskiej, nie nagle, ale systematycznie i z sensem tak sportowym, jak i finansowym.
Ostatnio edytowane przez kot : 09.07.2008 o godz. 23:11.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|