Sprzedaż Baszczyńskiego i kupno Bartczaka wyszłoby nam na dobre.
Zawodnik dobry na polskie warunki, perspektywiczny, da się na nim w perspektywie zarobić.
A Baszczu? Coraz starszy, więc wartość spada, gra już nie tak równo jak w poprzednich sezonach,
choć poniżej pewnego poziomu nie schodzi
Jodłowiec również byłby dobrym zakupem. Nie zapominajmy, że oprócz Clebera i Głowackiego nie mamy żadnego (!) stopera, który mógłby w razie kontuzji któregoś z w/w odpowiednio zastąpić.