Moim zdaniem, jesli nie siedzi sie w sektorze energetycznym, to mozna sie przejechac na takich akcjach.
Co do gieldy towarowej - juz szybciej, ale ze sie nie znam, to sie nie wypowiem. Z ropa trzeba uwazac, bo gdzies tak w przyszlym roku moze na ryja poleciec. Przy portefelu 70/30 papiery dluzne/akcje, przy sredniej dlugoterminowej stopie zwrotu jaka sie osiaga na tym w Stanach rzedu 8% (zalozenie konserwatywne). Dla uproszczenia obnize ta stope do 5%, zeby nie brac pod uwage inflacji, mozna wybierac jakies 120tysi rocznie bez uszczuplania majatku. Oczywiscie, zdeczke upraszczam, ale po co sie bawic w gieldy towarowe w takim wypadku

?