Zbychu napisał(a):

Niestety można by przykłady mnożyć w nieskonczoność.Nowe władze,nowe wizje,nowe pomysły - wszystko po to aby działać na swoje konto,zostać zauważonym.Nie tyczy to tylko Platformy.Pamiętam jak prawie 10 lat temu zreformowano edukacje, wprowadzono 3-letnie gimnazja,skrócono tryb szkoły średniej.Efekt? Niedawno usłyszałem opinie prof.dr hab. Adama Lityńskiego,który rozważa wprowadzenie roku "zerowego" na studiach,gdyż zaobserwował iż młodzież ma poważne braki w wiedzy z historii,którą powinna wynieść ze szkoły średniej.Nie mówiąc już o egzaminie dojrzałości z języka polskiego,który według wielu opinii uczy jak czytać instrukcje,co sam moge potwierdzić gdyż zdawałem 'nową mature'.
Generalnie wracajac do sedna sprawy,wszystkie nowe władze obojętnie czy PO,PiS,SLD czy inni mają swoje pomysły,wizje ,często na przekór swoim poprzednikom.Jedne gorsze,drugie lepsze.Czy i które są słuszne najlepiej sprawdzić z perspektywy czasu...
Ciemniejsza strona Demo/D*** kracji
----podkreślony zwrot skreślić zależnie od własnego ustosunkowania się do powyższego systemu
|
Zbychu ujmę to tak. Rozumiem, że redukcja dysonansu poznawczego nie pozwala Ci powiedzieć, że dałeś sie zrobić w wałka - że popierasz niedojdów, nierobów i obiboków. Wymyslasz teorie, które maja jeden cel - pokazać, że wcześniej wcale lepiej nie było.
Jest jednak drobna róznieca miedzy tym o czym ja piszę a o czym piszesz Ty.
Sprowadza sie ona do tego, że różne rządy mają różne koncepcje - co zrozumiałe. Zrozumiae jest również, że w wielu rzeczach - tych najważniejszych powinno być kontynuowanie działanie poprzedników - bo Polska jest jedna a niektóre rzeczy nie robi sie przez 4 lata.
Ale w tym o czym piszę ja - nie chodzi ani o zmiane koncepcji ani o kontynuację - bo tu nie ma ŻADNEJ KONCEPCJI ani kontynuacji jakiejkowleik polityki.
Ti chodzi zwyczajnie o wypełnianie OBOWIĄZKÓW - jeśli jest tak, że zgałaszne są uwagi przez UE, że nasze prawo jest niezgodne z normami UE i UE daje nam cza ( nam czyli Polsce) do tej i do tej daty. I ktos wykonujac obowiazki wobec Polski - negocjuje zapisy z UE (zapisy - nie koncepcje), tak żeby juz wiecej nie mieć z tym problemów i w końcu udaje się finalizować rozmowy i wszystko zmierza do końca . To normalnym postępowaniem jest, że ten kto ma OBOWIĄZEK wprowadzic te zapisy - wprowadza je. Nie ważne czy jest to rząd Kaczyńskiego, Millera, Tuska czy Pawlaka.
Były złe zapisy, jest projekt zatwierdzony przez UE - wiec wprowadzamy w życie - koniec problemu. Tym bardziej, że w tym wypadku nie chodziło o jakieś sprawy zwiazane z jakas ideologia - po prostu głupie administracyjne zapisy nie wymagające wiekszego nakładu intelektualnego ani zaangażowania na najwyzszym szczeblu - ani nawet specjalnej uwagi w mediach.
Chodziło o rzecz do której stworzony jest RZĄD i w ogóle państwo.
No i wyobraź sobie Zbychu, że wbrew OBOWIAZKOWI - tych przepisów nie wprowadzono - mało tego - wcale o nich nie myslano - w myśl zasady - co od kaczek to niepolskie.
Jak to można nazwać - niekompetencja ?
Czasami jest tak, że są skutki pewnych poczynań - skutkiem takiego poczynania jest to o czym pisze Rzepa.
Więc proszę Cię bardzo - nie próbuj tłumaczyć nieudaczników - jakimis koncepcjami.
Czym innym jest bowiem błędna koncepcja - a czym innym FATALNY BRAK WYPEŁNIANIA SWOICH OBOWIAZKÓW nie mający z koncepcja nic wspólnego
Bo jesli mówimy o koncepcji - to faktycznie po stronie PO jest jedna - dekaczyzacja, depiszyacja - WSZELKIMI SPOSOBAMI I KOSZTEM. Zwyczajne SOBIEPAŃSTWO - to nie jest rząd, który ma za zadanie rządzic Polska - to jest rząd który ma za zadanie - zdekaczyzować, zdepisyzować, nawet jesli Polska przez to bedzie jasnej d***e, wbrew wszelkim obowiazkom i poczuciu dobra publicznego - taki obraz rządów wyłania sie do tej pory. I to głównie dzięki nieopamiętanej i beznadziejnej - nie majacej jakichkolwiek podstaw postawie swoich wyborców - bo walka z kaczkami staje sie najwyższym dobrem - choćby nie było chleba, choćby leming był głodny. I jak patrzę na to wszystko - wcale mnie nie dziwi, że jesteśmy krajem takim jakim jesteśmy i że mamy taką a nie inną historię.