Bardzo ciekawy artykuł, znaleziony w internecie - smutna prawda o poczynaniach Wisły i nie tylko:
http://michalszadkowski.blox.pl/2008...-Mistrzow.html
Oto znamienny fragment:
"Dziś Wisła słowami dyrektora sportowego żałuje, że nie udało jej się kupić króla strzelców II ligi Roberta Lewandowskiego i Macieja Iwańskiego. Gdyby Bednarz myślał o fazie grupowej poważnie powinien spróbować ściągnąć Artura Wichniarka, Przemysława Kaźmierczaka czy Rafała Grzelaka. Choćby na zasadzie wypożyczenia. Powinien poszukać piłkarzy, których można ściągnąć za darmo. Zamiast tego, wspólnie z Głowackim szykuje wymówkę po odpadnięciu w II rundzie eliminacji: „Rywale mieli większy budżet" Błąd w ich rozumowaniu polega na tym, że w ostatnich latach do fazy grupowej awansowało wiele klubów z mniejszym budżetem niż Wisła. Przykład Artmedii Bratysława jest złośliwy, bo to dziwoląg, który prawdopodobnie nigdy sukcesu sprzed dwóch lat nie powtórzy. Ale przecież oprócz mistrza Słowacji były też FK Koszice, HJK Helsinki, FC Thun, Maccabi Tel Awiw i Partizan Belgrad. Każdy z tych klubów ma budżet porównywalny do Wisły. Stać go na mniej więcej takich samych piłkarzy"
Dedykuję go zwłaszcza Wolfiemu, bo ów jak widać w wielu miejscach uważa, że pieniędzy porównywalnych do tych, którymi dysponuje Wisła nie można zagospodarować inaczej i lepiej.
Nie masz racji kolego.