Może to wszystko na co realnie klub stać.
Przeinwestowanie jest działaniem dającym dużo radości na początku - nowi zawodnicy, nowe kontrakty, boiska treningowe itp - kibice są szczęśliwi ..... przez chwilę, bo potem trzeba to wszystko utrzymać, a jeżeli nie ma podstaw finansowych (jak to przy przeinwestowaniu) to następnym etapem jest bankructwo.
Rozsądny biznesmen, którym Cupiał, sądząc po majątku jaki zarobił, na pewno jest, nie zrobi gruntownego remontu klubu, jeśli nie ma pewności, że budżet to wytrzyma (i nie zależy to od stanu konta Cupiała tylko od bilansu finansowego Wisły).
Naszym prawem i przywilejem (ze względu na brak wiedzy o finansach Wisły) pozostaje oczekiwać, frustrować się i krytykować.
Byle z odrobiną rozsądku i kultura oczywiście
