Ściągnięcie do Austrii Juszczyka pokazuje po raz kolejny, że jeśli chodzi o skauting to jesteśmy 100 lat za murzynami.
Klub nie jest w stanie znaleźć kandydata na rezerwowego bramkarza przez rok (bo o odejściu Juha wiadomo od przynajmniej roku). Przecież to już są k...a jaja.
Po jaką cholerę mamy bramkarzy w Młodej Ekstraklasie (np. Jarosiński)

Chyba po to, żeby w awaryjnej sytuacji mogli dojechać na zgrupowanie. Ale nie u nas.
Przecież jest oczywiste, że skoro klub postanowił nie wydawać żadnej kasy na zakup bramkarza to układ jest prosty: Pawełek jako pierwszy, Cebanu jako drugi i ktoś z młodzieży jako trzeci. No bo jeśli Cebanu nie nadaje się - wg Skorży - na rezerwę to po co trzymać go w klubie

A tak trzeba interpretować wezwanie do Austrii Juszczyka.