Heban napisał(a):

Ehm Myślałem, ze patrzymy w przyszlość i nie interesuje nas ani Barcelona ani Legia, tylko Wisła.
|
Mnie przede wszystkim interesuje rzeczywistość. A w niej istnieje nie tylko Wisła, ani też nie jest ona klubem w jakikolwiek sposób szczególnym(sensu stricto, bo dla nas, jako jej kibiców - jest). Tak więc i Legia, i Barcelona są dla nas pewnymi punktami odniesienia na mapie futbolowej.
Patrząc tylko na Wisłę tracisz szerszą perspektywę - a wygląda ona mniej więcej tak:
Jesteśmy biednym klubem w gównianej lidze na obrzeżach cywilizowanego futbolu. Nie mamy pieniędzy, nasza infrastruktura woła o pomstę do nieba, nasz kraj jest biedny przez co wpływy z biletów i reklam są odpowiednio mniejsze niż u naszych konkurentów z lig zachodnich. Nie mamy też widoków na bogatego, nie liczącego się z pieniędzmi sponsora.
Heban napisał(a):

Ps. a mnie się marzy, jakaś konkretna alternatywa dla Zienia,Łobo,Głowy,Pawełka, Brożka, bo jakby tak zachorowali, to nie wypada twierdzić, ze zawieszamy interes z powodu choroby Może stąd Skorża potrzebuje aż 7 piłkarzy ale na Boga, już nie ze szrotu, bo nas rdza całkiem wpie..oli. I jeśli już bez metryki, bo nas nie stać nie patrzeć na metki, to choć piłkarzy po kursie i w kursie znajdujmy a nie z odzysku do skladania od zera.
|
Marzenia to fajna sprawa. Pamiętaj tylko, że niekoniecznie mają one odniesienie do rzeczywistości...
Ja liczę na Mączyńskiego i Kowalskiego, liczę na Boguskiego, Ćwielonga, Diaza i Jirsaka. Liczę, że się rozwiną i zdążą coś dla nas ugrać, zanim odejdą do silniejszej ligi.
Jeżeli chcesz, możesz czekać wraz ze zgrają obecnych tu pokemonów na Kluivertów, Kallonów czy innych Pitbulli. Ewentualne rozczarowania zostaw jednak dla siebie, w ten sposób oszczędzisz sobie wstydu, a nam nerwów.