wszedłem na stronę Polonii, ze zobaczyc 'co jest grane' z wałkiem.
Jeszcze nei podpisano. Znalazłem jednak coś ciekawego:
Cytat:
"Podpiszesz, że jesteś rasistą i się rozstajemy" - usłyszał napastnik Polonii Warszawa Grzegorz Piechna od klubowych działaczy. "Ja rasistą?! Nigdy w życiu!" - odpowiedział były król strzelców Ekstraklasy. "No to skierujemy sprawę twojego rasistowskiego zachowania do Wydziału Dyscypliny PZPN" - zagrozili działacze. "Proszę bardzo, ja mam czyste sumienie" - stwierdził popularny "Kiełbasa".
Jak pisze "Fakt", Działacze Polonii Warszawa chcą za wszelką cenę pozbyć się Piechny. Tyle tylko, że w ten sposób, żeby nie płacić mu żadnego odszkodowania za wcześniejsze rozwiązanie umowy. Pretekstem do zerwania kontraktu z byłym reprezentantem Polski ma być rzekome rasistowskie zachowanie w stosunku do czarnoskórego piłkarza Czarnych Koszul - Braina Obema.
"Polonia ma zastrzeżenia co do zachowania Piechny. Szczegóły ujawnimy w odpowiednim czasie" - oświadcza prezes warszawskiego Klubu - Jerzy Klockowski. "To śmieszne! Jaki rasizm? Pan Klockowski nie wie, jak ze mną rozwiązać kontrakt, to wymyślił taką bzdurę. Te oskarżenia są kompletnie wyssane z palca" - śmieje się Piechna, który z Polonią ma ważny kontrakt jeszcze przez dwa lata.
"Zaproponowałem, żebyśmy się rozstali jak dorośli ludzie. Klub zapłaciłby mi za dwa, trzy miesiące z góry i rozwiązalibyśmy umowę polubownie. Ale zamiast tego usłyszałem, że jestem rasistą. A ja mam całą całą drużynę jako świadków, że coś takiego nigdy nie miało nigdy miejsca. Jak im zabrakło argumentów, to wyciągnęli sprawę mojego zatargu z Dicksonem Choto. Tylko co to ma do rzeczy? Przecież to było na boisku, w ferworze walki, wtedy łatwo powiedzieć kilka słów za dużo" - opowiada "Kiełbasa".
Piechna jest zawieszony w prawach zawodnika i nie może trenować z resztą zespołu. Ale po całej tej historii jest zdeterminowany, żeby odzyskać należne mu pieniądze.
"Prawda jest taka, że Polonia od maja nie zapłaciła piłkarzom ani grosza. To niepoważny Klub z działaczami, którzy w ogóle nie powinni funkcjonować w polskim futbolu. Złożyli wniosek do Wydziału Dyscypliny i co? Ja się stawiłem, a oni po prostu nie przyszli na posiedzenie" - mówi Piechna.
Tak czy inaczej przygoda byłego napastnika Korony Kielce, Torpedo Moskwa i Widzewa Łódź z Polonią dobiega końca. "Co dalej? Spokojnie, ja sobie poradzę. Siedzę na razie w domu, trenuje indywidualnie i czekam na werdykt Wydziału Dyscypliny" - kończy "Kiełbasa".
|
ot i cała Wielka Polonia

na każdym polu tak samo....
PS
super ze Polonia B została, ale to jest chore, zeby tyle wlczyc o normalność....
edit
Cytat:
|
Tyle, że musielibysmy się liczyć z jakąś dłuższą przerwą w pucharach- a na tym najbardziej straciłyby nasze czołowe kluby-ale tylko na krótką mete.
|
Bo w naszym kraju nikt jaj nie ma. Jaby to zrobic dwa lata temu, to już pewnie bylibysmy z powrotem w UEFie i zamiast Z Beitarem gralibyśmy z Dinamem, czyli różnica prawie żadna
A i kadra by miała jedną kompromitację mniej...
Ale nie ****a kismy się w tym sosie i sto lat.
Bo rak sam nie umrze, skoro 30-40 letnie głąby robią to samo co leśne dziadki...