Jego drużyna spada ze słabej ligii i trzeba 400 kilo E. Na dodatek za grajka, który strzela kilka bramek w sezonie. I jeszcze mu trzeba zapłacić 250 kilo.

Za 2 tygodnie liga startuje, a u nas testują i testują żeby się przekonać, że setki skautów ma rację. Kazimierski przez rok szuka bramkarza i nic. Wisła funduje podróże kolejnym bramkarzom. Przecierz to się robi śmieszne. Bednarz trzyma w takiej tajemnicy te wzmocnienia, że albo mu Anderlecht piłkarza podbierze albo Gazeta Krakowska z PS wydrukują. I dalej nic z tego nie ma.