Wyświetl pojedynczy post
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#117
Stary 07.07.2008, 16:54
Fragment wywiadu z Jirsakim.

A gdybyś mógł te przygotowania porównać z tymi, w których uczestniczyłeś jeszcze grając w Czechach?

- Niby tam było podobnie, ale można znaleźć też wiele różnic. Przede wszystkim w Czechach więcej biegaliśmy, mniej było zajęć z piłką. Czasem nawet 45 minut podczas treningu to były same ćwiczenia biegowe. Myślę, że w Wiśle przygotowujemy się lepiej i to mnie cieszy.

Mowi ze niby lepiej ale mnie to jednak martwi.
Poprawcie mnie jak sie myle(bo zaden ze mnie ekspert) ale zawsze mi sie wydawalo ze kondycje to sie wyrabia, biegajac, biegajac i jeszcze raz biegajac.

Jest to nudne, jest to uciazliwe ale po 60-70 minucie daj to efekty.Wiadomo ze jak druzyna jest juz na wyzszym pulapie kondycyjnym to nie trzeba tyle biegac ale ja mam duze watpliwosci jak to u nas wyglada i jak bedzie wygladalo.

To zreszta wszystko sie laczy w calosc.U nas po prostu malo sie biega - koles przechodzi do lepszej ligi i nie jest w stanie udzwignac obciazen treningowych.
Oczywiscie zapieprza bo nie poskarzy sie trenerowi ze nie ma sily ale gdy dochodzi do meczu to jest tak wymordowany treneingami ze nic nie prezentuje

Jak mnie pamiec nie myli to byl nawet kiedys taki wywiad z Kuba, ktory stwierdzil ze treningi u Dana bardzo mu pomogly bo gdy pojechal do Niemiec to dawal sobie od razu rade.

W naszej ogorkowej lidze to wszystko przechodzi ,bo cala liga malo biega, jednak, to moja najwieksza obawa w kontekscie czekajacego nas meczu, z Zydami to moze byc cieniutko pod tym wzgledem, szczegolnie ze przyjdzie nam grac w kosmicznych jak dla nas warunkach(i nie chodzi tu tylko o temperature ale i wilgotnosc) a w takiej duchocie to wszystko wyjdzie bardzo szybko.

Mam nadzieje ze to tylko takie moje pieprzenie i trener wie co zrobic, zebysmy w tym aspekcie dlai sobie rade.
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując