Mareq napisał(a):

Po pierwsze dlaczego zarzucasz mi sprzeczność w argumentacji kiedy powołuje się na demokrację przedstawicielską a później na ten argument który przytoczyłeś . Ten argument jedynie umacnia moje przekonania dotyczące popierania racjonalności demokracji przedstawicielskiej .
Czym innym są wybory człowieka który ma być reprezentantem danej grupy ,,ludu" a czym innym wybory dotyczące zaakceptowania umowy międzynarodowej . Ten pierwszy broni się zupełnie innymi prawami niż ten drugi . Ludzie którzy mają być wybrani do parlamentu jako przedstawiciele narodu potrafią się bronić i grać na swoją korzyść takimi sferami w których skomplikowana międzynarodowa umowa prawna obronić się nie ma szans . Skoro ktoś został reprezentantem narodu to zakładam iż w 90 % posiada on cechy wskazujące na odporność na typowe sztuczki socjotechniczne które kierują jego procesem decyzyjnym . Bardziej obawiam się skutków działania pewnych sztuczek gdy głosuje kilkaset tysięcy osób niż gdy głosuje kilkaset .
Jeżeli chodzi o podział głosów w parlamencie europejskim , to jest oczywiste , że jeden człowiek nie może na tej samej płaszczyźnie reprezentować w porównaniu 40 tys maltańczyków i 4 mln niem ców ponieważ cały proces reprezentacyjny i decyzyjny został by obrócony w proch. Musimy zachować na płaszczyźnie demokracji przedstawicielskiej racjonalny rozdział poparcia aby miała ona jakiś sens . Jeżeli przyznamy maltańczykowi i Niemcowi reprezentatywność w skali 1:1 , to zatracimy zupełnie sens parlamentaryzmu , tylko przestawimy się na zgromadzenie ogólne , którego jedynym sensem funkcjonalnym jest bezsens . Proces decyzyjny na płaszczyźnie reprezentantów obywateli UE zostanie zupełnie zahamowany .
Dlaczego Sambo zarzucasz mi sprzeczność argumentacyjną skoro demokracja bezpośrednia i demokracja przedstawicielska , to są dwie różne bajki .
BTW dlaczego niemców z małej litery mi podkreśla a maltańczyków nie ? W tym akurat przypadku Maltańczyk nie ma prawa czuć się gorzej niż obywatel Niemiec
Co do nauki języka polskiego , to i tak wszystko obija się o kadrę . Jeżeli kadra nauczycielska jest słabo wykształcona , to nawet 10000 godzin polskiego nie pomoże . Z drugiej strony wiadomo , że każdy chociażby ,,łyk" języka obcego to szersze perspektywy dostępności rynku pracy w UE .
|
Marqu - zacznijmy od tego, że czym innym jest wykazywanie racjonalnosci ustroju przedstwaicielskiego od bezpośredniej demokracji. My mówimy o tym, że przypadkowi ludzie, wybrani przypadkiem, bedący przypadkowymi posłami decydują o traktacie. DCi przypadkowi ludzie, którzy traktatu nie czytali mają wyzszość nad ludźmi, którzy ich wybrali i których ten traktat bedzie dotyczył bezpośrednio co? Gdzzie tu logika?
Czy tylko sam fakt namaszczenia przypadkowego człowieka na posła powoduje, ze nabiera on przymiotów boskości? Liczy się sam formalzim? Przecież to bezsensowne - liczy sie nie formalizm a ocena merytoryczna tego wyboru! Jeśli więc jest tak, że to przypadkowy człowiek decyduje o traktacie to równie dobrze przypadkowo decydować może zwyczajny obywatel - tym bardzeij, że demokracja przedstawicielska nie jest jakimś odrębnym bytem demokracji .Demokracja przedstawicielska swoje źródło ma w demokracji bezpośredniej - stąd czerpie swoja legitymizacje - inaczej staje się nie demokracją a nawiazuje do ustoroju feudalnego.Kto jak kto- - ale tak postepowy człowiek jak Ty chyba to powinien wiedzieć a nie pisać, że są to dwie różne bajki - tu po prostu wychodzi na jaw mechanizm Twojego myslenia - doskonale wiesz, że jest tak, że posrednia wywodzi sie z bezposredniej ale Twoja ideoowość i jakaś totalnie bezkrytyczne nastawienie do instytucji UE zasłania Ci Twoją wiedzę - bo ja tu nie tworzę niczego nowego - wystarczy pierwsza lepsza ksiażka od teorii państwa i prawa
Piszesz :
Cytat:
|
Jeżeli chodzi o podział głosów w parlamencie europejskim , to jest oczywiste , że jeden człowiek nie może na tej samej płaszczyźnie reprezentować w porównaniu 40 tys maltańczyków i 4 mln niem ców ponieważ cały proces reprezentacyjny i decyzyjny został by obrócony w proch
|
taaak - a na jakiej to podstawie wysnuwasz takie wnioski? Dlaczego proprcja ma być 1-1? co? To o czym piszesz jest bzdurą - jakoś do tej pory nie występował system 1-1 mało tego - był system jednomyslnosci i jakos unia trwała przez tyle lat. Te zabiegi są wprowadzone zwyczajnie po to, żeby dać przewage jednym nad drugimi . To jest właśnie p[odstawa obecnej Unii Europejskiej - tworzy sie grupka państw, która będzie narzucały dyktat. Wcześniej wygrywało się za pomocą wojny - teraz wystarczy do tego zamordyzm polityczny podszyty pozytywizmem prawniczym. Ale nie mysl sobie, że na dłuzszą metę taki zamordyzm ma szansę bytu - nie ma - o czym juz teraz widocznie świadczy niechęć obywateli do takiej koncepcji poprzez wyrażanie sprzeciwu w referendach
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43