co za mecz, kapitalny finał Wimbledonu.
ja się jednak cieszę że wygrał Nadal, przełamał dominację Rogera - który jest fenomenalnym tenisistą, ale tym razem byłem za Rafą, liczyłem na coś nowego na trawie w tym roku i się udało.
ps. z meczów które pamiętam - napewno jeśli nie najlepszy, jeden z największych.
Skipper - niestety jakoś nie kojarzę tego spotkania.
ps2. co do pamiętnych spotkań - pamięta ktoś taki mecz Roddicka z Federerem bodajże, kiedy obaj wyczerpani po długich godzinach gry oddali rakiety chłopcom do podawania piłek?
