|
Akurat to co mowi menadzer Kallona moze znaczyc wszystko. Rownie dobrze wygladac to moze tak, ze zarzeka sie iz nie jest to Wisla, bo Bednarz juz dal wyraz niezadowoleniu, ze niektore nazwiska laczono w prasie z Wisla. No i menadzer przysiega teraz, ze to nie od niego wyszlo, ze rozmawia z Wisla.
Oczywiscie nie mozna wykluczyc, ze chodzi o Lecha lub Legie, ale nie chce mi sie wierzyc, ze oba te kluby moga zaspokoic wymagania finansowe bylego gracza Interu. Tej klasy zawodnikowi wciaz najblizej w Polsce bedzie do Wisly.
Natomiast jesli jednak trafi on do ktoregos z wyzej wymienionych klubow, bedzie to kompromitacja Bednarza i bardzo powazny zarzut w stosunku do jego osoby. Znaczyc to bedzie bowiem tyle, ze tak klasowy i doswiadczony napastnik byl w zasiegu finansowym Wisly. A nasz klub przeciez napastnika wlasnie szuka.
|