Wyświetl pojedynczy post
simone
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: Olkusz- z tego miasta, rzecz jasna...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19
Stary 05.07.2008, 22:05
Czarne chmury nad stadionem Legii

Stadion Legii może być droższy, niż wynika to z kalkulacji władz Warszawy. Czy to oznacza, że inwestycja zostanie odłożona nawet na kilka lat?

Być albo nie być stadionu Legii jest w rękach czterech konsorcjów wytypowanych do ostatecznej rozgrywki o prawo budowy. Otwarcie kopert z ofertami zaplanowano na 4 lipca, ale termin został przesunięty, bo firmy zalewają miejskich urzędników pytaniami. - Jest ich już ponad 300 - wylicza Wiesław Wilczyński, szef sportu w miejskim ratuszu. - Mam nadzieję, że komisja przetargowa szybko na nie odpowie. Zależy nam bowiem, by uniknąć ewentualnych odwołań.

To jednak najmniejszy problem na wyboistej drodze. Dwukrotny wzrost ceny drugiej linii metra sprawił, że miasto w panice poszukuje oszczędności. Wzrosły też koszty stadionu. Z naszych informacji wynika, że zarezerwowane na ten cel w budżecie 365 mln zł to za mało, by zbudować nowoczesny, 32-tysięczny, w pełni zadaszony obiekt. Jak wstępnie szacują konsorcja, koszt budowy nowej Legii urośnie do co najmniej 400 mln. A jak poinformował nas jeden z ważnych urzędników, miasto nie wyda ani złotówki ponad to, co zaplanowano. Jeśli więc firmy startujące w przetargu zmieszczą się w zaplanowanych kwotach, stadion powstanie, jeśli nie, jego budowa zostanie odłożona. - Wyasygnowanie dodatkowych pieniędzy wymagałoby zmian w wieloletnim planie inwestycyjnym miasta. A na to nie ma większych szans - twierdzi Wilczyński.

Konsorcja nie zamierzają jednak dokładać do budowy. - Cena stali wzrosła w ostatnich miesiącach o jedną trzecią, droższe są też elementy produkowane w strefie euro - argumentuje przedstawiciel jednej z firm startujących w przetargu.

Może wyjściem z patowej sytuacji jest zmniejszenie pojemności stadionu o kilka tysięcy krzesełek. W wyjątkowych sytuacjach Legia mogłaby przecież grać na Stadionie Narodowym. Niestety, taki wariant też odpada. Wymagałby wszczęcia procedury przetargowej niemalże od początku. A to strata kolejnych miesięcy. W tym czasie koszty materiałów i pracy mogą znów wzrosnąć. Stadion w wersji "mini" może więc być droższy niż zaplanowane 365 mln zł. (...)

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna


Odpowiedz cytując