Dla mnie gadanie, że po 10 lipca będzie jasna sprawa nowego sponsora, to zwyczajny unik, gra na zwłokę i odczepnego - dokładnie tak samo jak ględzenie, że klub ma na oku najpierw wielu, potem 7, wreszcie 4, z których rzekomo dojedzie 2 nowych zawodników.
Kibice Wisły w końcu od dawna tą grę naiwnie kupują, więc czemu zarząd ma się krępować?