Wyświetl pojedynczy post
STAR-ter.ca
Junior Member
 
 
Od: 08.2007
Skąd: Toronto

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#411
Stary 05.07.2008, 04:02
Taka mi się refleksja nasunęła... I chciałbym z góry zaznaczyć, że nie czytałem tego wątku oprócz kilkunastu postów... nie mam aż tyle czasu. Chciałbym się jednak podzielić moimi przemyśleniami.

Wielu obecnie obwinia Wisłę, że się nie zbroi, że ma nieudolny zarząd, że przez ich niekompetencje nie będzie Ligi Mistrzów. Ja to jednak widzę inaczej.

Na krajowy ranking pracuje cały kraj - 5 lat albo i więcej. Jak my chcemy mieć zespół w Lidze Mistrzów, skoro Wisła nie daje rady Dinamo Tibilisi, Lech nie potrafi pokonać Tereka Groznego, Wisła Płock i Legia przegrywają z Litwinami, GKS Katowice z Macedończykami? Tych przykładów oczywiście można mnożyć. Już nie będę się rozpisywał nad tym czy polscy zawodnicy są odpowiedni czy nie, czy bazy treningowe mamy, czy nie, kto ma większe budżety a kto gorsze... Chodzi o to że w rankingach jesteśmy zaściankiem Europy. A rankingi odzwierciedlają poziom piłki i wyniki na szczeblu międzynarodowym. To, że Polska jest jednym z większych i najbardziej zaludnionych krajów w Europie nie robi z nas już krezusów w piłce, mimo że to jest nasz sport narodowy. W ciągu ostatnich 10 lat były 2 (!) udane występy Polskich zespołów w Pucharach - Wisła, kiedy odpadła na Lazio i Groclin kilka lat temu sezonie. Ani jeden ani drugi klub nie były w Lidze Mistrzów. A 2 takie serie to mogą się zdarzyć nawet Liechtensteinowi, czy Mołdawii. Nasz poziom nie jest dużo wyższy od krajów Bałkańskich, czy tych z byłego ZSRR (a często gorszy - Rosja, Ukraina, Serbia, Czechy...).

Do rzeczy...

Gdyby nasz poziom był wysoki, to nasze drużyny nie miałyby problemu awansować do fazy grupowej Pucharu UEFA, a nawet to nam rzadko wychodziło. LM to wysokie progi, zacznijmy więc od UEFA. Jak dobrze, że jest ten Puchar. Nasze ekipy nie powinny mieć problemów z ambitnymi zespołami które uważamy za zaścianek Europy, a tak na prawdę to my też jesteśmy częścią tego zaścianka.

Puki nie będziemy mieli porządnego rankingu (który najłatwiej w P. Intertoto lub UEFA wypracować) tak długo nie będziemy mieli Ligi Mistrzów. Musimy pokazać, że nie jesteśmy zaściankiem, wypracować sobie rozstawienie w 3 rundzie eliminacji i dopiero wtedy będziemy mogli pisać o szansach na awans. Bo z Liverpoolem, Rangersami czy Barceloną to i Dynamo Kijów (lata świetlne od Wisły) raczej miałby małe szanse. To rozstawienie jest po to, by kluby medialne z marką i kasą awansowały do LM. Rozstawienia nie zawdzięczają swojej super grze (a bynajmniej rzadko tak jest), ale tym, że inni z danego kraju spisywali się odpowiednio w poprzednich latach.

No, ale jak mamy wypracować sobie dobry ranking, skoro cieniujemy, albo np. drużyny są zdyskwalifikowane (Wisła 10 lat temu, Legia rok temu), albo w ogóle rezygnują (Groclin) lub też są źle przygotowane (Cracovia)?
Tak na prawdę to oprócz Wisły i Legii i może Groclinu jakiś czas temu to nie mamy i nie mieliśmy drużyny która mogłaby powalczyć w Europie. A w pojedynkę nic się nie zdziała, chyba że się ma 2 świetne kluby jak Rangers i Celtic w Szkocji.

Jeszcze kilka tygodni temu byłem optymistą, ale po przeanalizowaniu poprzednich sezonów, zrozumiałem, że puki co nie ma czego szukać. Polacy trochę przeceniają swoje możliwości.
A skąd sukcesy reprezentacji, spytacie?
Wypracowali je głównie pojedynczy zawodnicy grający za granicą. Strach pomyśleć, co byłoby bez Smolarka który przecież nie urodził się w Polsce.

Tyle na ten temat. Mam nadzieję, że będę się mylił i moja kochana Wisełka zagra w LM, ale ciemno to widzę. Polskiej piłce potrzeba lat. Zmarnowaliśmy ostatnie 20 na korupcje, teraz musimy budować porządny futbol.
Wisła Kraków Toronto
Odpowiedz cytując