Eustachy napisał(a):

|
Gdyby to Legia swego czasu kupila Lobodzinskiego, to ja bym odetchnal z ulga. Pisalem o tym pol roku temu, pisze o tym teraz. W tym samym czasie wiekszosc przekonywala ze to swietny zakup, ktory dodatkowo bedzie mozna wypromowac na mistrzostwach i zgarnac majatek. Na to jak marnie radzil sobie Lobo w Zaglebiu, nikt juz nie zwazal. I teraz to samo co w Zaglebiu, mamy na naszym krakowskim gruncie. Jak wszyscy, ja tez nadal licze, ze moze juz niebawem sytuacja sie jakos odmieni, niestety optymista przy tym nie jestem (nic dziwnego skoro od poczatku nie bylem).
|
zgadza sie. o tym samym pisalem przed transferem. Łobodzinski to przecietny grajek, zadne wzmocnienie. W pamiętym sezonie zrobiono z niego gwiazde ( podobnie jak z Radosława"nie tak sie umawialismy"), a gwiazda z jednym zwodem i wrzutkami w trybuny à la Jacek Krzynówek mozna zostac tylko orange ekstraklasie.