Mareq napisał(a):

|
Ponieważ mimo tego , że w większości wypadków i tak partie głosują wedle jednego klucza , to posłowie mają jakieś rozeznanie i ich głos nie zależy od tego jaka jest dziś pogoda , lub czy w drodze do sejmu zobaczą kolorowy plakat z małpami zachęcający do głosowania na ,,NIE" bądź usłyszą w radiu jakieś populistyczne brednie nie mające pokrycia w rzeczywistości . Jednym słowem są bardziej odporni na socjotechniczne sztuczki .
|
Kiedyś, na to pytanie podawałeś art. 10 - podstawą ustroju Unii jest demokracja przedstawicielska.
Teraz dodajesz jeszcze jeden argumencik - który demaskuje totalne zakłamanie eurofanatyków.
Zakłamanie pierwsze -
na polityków lud głosuje właśnie w zależnosci od tego jaka jest dzis pogoda. Skoro politycy są wybierani wg klucza pogody -- to ma on taką samą legitymizację do decydowania o pewnych sprawach jak polityk, tym bardziej, że ponoć suwerenem jest naród a nie politycy - tylko eurofanatycy o tym sobie przypominają wtedy kiedy jest iim to wygodne a zapominaja wtedy kiedy trzeba. eurofanatycy to zamordysci i totalitarysci gorsi od Kaczyńskiego normalnie
2. Najbardziej wkurza mnie obłuda w argumentacji , która przedstawiane pojedyńczo może świadczyć na rzecz eurofanatyka ale zebrane do kupy wykluczja sie nawzajem.
Jakoś podstawę demokracj wskazujesz, dlaczego to politycy winni decydować o traktacie też potrafisz wskazać, ale na pytanie dlaczego Niemcy maja 2 trazy wiecej głosów od Polski to juz od razu eurofanatyk powie, że Niemców jest 2 razy więcej....
No więc sie decyduj - albo jest tak, że ludzie maja prawo sie wypowiedzieć - albo zatykasz im ryje i nie wycierasz sobie nimi gęby i ich zwyczjnie pomijasz. Bo to jest tak, jeśli jakisargument sprzyja eurkołchozowi i jest zwiazany z ciemnym ludem to wtedy ciemny lud jak najbardziej sie liczy a troska eurofanatyka o pojedyńczego człowieka kręci łezkę w oku . Gdy zaś ciemny lud idzie w poprzek erukołchozowi - no to wtedy eurofanatycy wskazuja palcem i krzyczą - to jest tylko ciemny lud i pogoda !
Twoja mareq argumentacja ma sens jedynie wtedy - gdy osrodek władzy jest uniezależniony od ludu - gdyby w Polsce rządził monarcha z dziedzcznym tronem - to wtedy jak najbardziej miałbyś prawo do takiej argumentacji. Jednak w naszej rzeczywistosci - Twoja argumentacja nie trzyma siezwyczajnie kupy - jest wybiórcza i depcze ludzki intelekt - na nia może nabrać sie tylko frajer zwyczajnie